wtorek, 25 października 2016

Zrób sobie (i dzieciom) jesienne przyjęcie

Jesień była zawsze najmniej lubianą przeze mnie porą roku. Uwielbiam wiosnę, lato też darzę ciepłym uczuciem, śnieżną zimę kocham od dziecka, a jesień? Zawsze jakoś nie po drodze mi z nią było. Myślę, że rozumiecie w czym rzecz - domyślam się, że większości z Was deszczowe i ciemne dni też nieraz dają w kość. Żeby nie było - kasztany i kolorowe liście uwielbiam i zbieram zawsze! Zawsze! Jestem prawie pewna, że w tym roku pobiłam swój życiowy rekord zebranych kasztanów. Ma się w końcu te cztery dodatkowe rączki do pomocy, no nie?



Nie pamiętam jakim torem szły moje myśli i jak wpadłam na ten pomysł, który Wam tu zaraz sprzedam, ale wydaje mi się, że mogło się zacząć właśnie od tych kasztanów, które nagminnie zbieram i znoszę do domu. Bo może by tak zrobić z nich ludziki? Razem z dziećmi. Z wieloma dziećmi... (bo kasztanów w końcu dużo). I sama nie wiem jak pomysł na niezobowiązujące zaproszenie znajomych w któreś popołudnie ewoluował w mojej głowie w całe przyjęcie z jesienną oprawą i świętowaniem imienin naszego małego Franciszka. Co najlepsze - to chyba najbardziej spontaniczne przyjęcie, jakie zrobiłam od dłuższego czasu i przygotowanie go wymagało naprawdę niewiele czasu i pracy. Zobaczcie sami! Może w takich okolicznościach też polubicie jesień trochę bardziej?


Dekoracje na jesienne przyjęcie

 Wszystko, czego potrzebujecie do zorganizowania jesiennego przyjęcia macie w zasięgu ręki! Dekoracje zbierzecie podczas wspólnego spaceru z dziećmi (deszcz nie jest tu żadną wymówką - ja zbierałam całą torbę kasztanów podczas największej ulewy tej jesieni). Postawcie na naturalne dekoracje: kasztany, szyszki, żołędzie, pojedyncze liście czy małe gałązki dębu opadłe z drzew. Gałązki można po prostu położyć na stole lub powkładać do buteleczek z kolorowego szkła. Bardzo prostą, a oryginalną dekorację ściany stworzycie przyklejając do niej pojedyncze liście przy pomocy washi tape (papierowej taśmy dekoracyjnej).

Wszystkie "dary jesieni" będą pięknie wyglądały w towarzystwie naturalnych materiałów: lnianego obrusu, taśmy z juty, podkładek z plastrów drewna czy drewnianych latarenek (ale upewnijcie się, że będą poza zasięgiem dzieci). Kasztany czy szyszki można umieścić w jakimś naczyniu lub po prostu rozsypać swobodnie pośrodku stołu. Uroczym i zabawnym akcentem są szydełkowe muchomorki, które możecie kupić luzem lub w formie girlandy w moim sklepie.





Zapraszacie gości na obiad? Co powiecie na takie smaczne winietki lub prezenty dla gości? Do ich zrobienia potrzebujecie tylko szarego papieru, nożyczek, kleju, stempelków i... owoców o długich ogonkach.




Jeśli macie pod ręką taśmę washi z jakimś jesiennym motywem, zawsze możecie na szybko zrobić proste chorągiewki na wykałaczkach i udekorować nimi ciasto.

Czym poczęstować gości?

Skoro jesień, to przede wszystkim jesienne smaki: zupa z dyni (jeśli zapraszacie na obiad), ciasta i przekąski ze śliwkami, gruszkami i jabłkami. Te ostatnie są same w sobie kolorową dekoracją stołu, więc możecie śmiało po prostu położyć je na stole pomiędzy drewnianymi podkładkami czy talerzami. 
Moje przyjęcie nie było duże, nie miałam też czasu na wielkie pieczenie, więc poza dużą ilością sezonowych owoców, na stole pojawiło się ciasto ze śliwkami ze sprawdzonego przepisu i róże z ciasta francuskiego z jabłkami.








Co robić na jesiennym przyjęciu?

Przede wszystkim to, od czego zrodził się pomysł na samo spotkanie - ludziki z kasztanów (i wszystko inne, co podsunie Wam wyobraźnia). Nawet jeśli dzieciom wystarczy cierpliwości na jakieś 15 minut. Wy też się przecież możecie pobawić i poczuć znowu jak w pierwszej klasie podstawówki.




Mój młodszy synek jest najprawdziwszym molem książkowym, więc żadne popołudnie nie może obejść się bez książek. Tym razem z biblioteczki chłopców wybrałam książeczki o jesienno-leśnej tematyce: "Proszę mnie przytulić", "Misiowa piosenka", "Rok w lesie", "Niedźwiedź łowca motyli" i "Malutki lisek i wielki dzik". Jeśli macie inne pozycje na myśli, koniecznie dajcie znać w komentarzach.


Goście gośćmi, ale żadne jesienne przyjęcie nie może obyć się bez leśnych przyjaciół! My na okoliczność imienin Frania zaprosiliśmy do domu jeża. Synek pokochał go z miejsca (serio, Franek należy do tych dzieci, które obdarzają przytulanki ogromnym uczuciem i przynajmniej raz dziennie muszą wszystkich swoich przyjaciół wyprzytulać). Jeż został wiernym towarzyszem Franiowych drzemek: kiedy nadchodzi pora spania, zawijamy go w liść i dajemy za przykład Frankowi (i to działa, dowód tutaj!)




Uprzedzając pytania pt. "skąd to?" wypiszę tych kilka rzeczy, które można aktualnie nabyć w sklepach. Jeśli coś nie jest uwzględnione, to znaczy, że jest ze mną już długo i informacja na temat jego pochodzenia niewiele by Wam pomogła.

lniany obrus - H&M Home (polecam - obrus, którego nie trzeba prasować to suuuper sprawa)
talerze z zielonymi paseczkami - IKEA
kubek w jabłuszka - Krasilnikoff
szydełkowe muchomorki - Gu
stempelki z literkami - Flying Tiger
stempelki z jesiennymi motywami - Flying Tiger
jeż - Maileg (ze sklepu Kraina Eko Zabawek)




Kto nabrał ochoty na takie spontaniczne jesienne przyjęcie? Dajcie znać jeśli Was zachęciłam i koniecznie podrzućcie jakieś zdjęcie. Czekam na Was tutaj, na Facebooku i Instagramie.

Trzymajcie się ciepło!
P.S. Jesień jest fajna!

14 komentarzy:

  1. Jestem pod wielkim wrażeniem, te zdjęcia są naprawdę przepiękne. Same zdjęcia i wszystko, co jest na nich. Wyglądają na zrobione przez osobę, która od zawsze uwielbia jesień! :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli, że moje "nawrócenie" na jesień widać nawet po tym :) Dzięki

      Usuń
  2. Lampiony robią cudowny nastrój jesiennego przyjęcia a te wszystkie detale,dekoracje (szydełkowe muchomorki ♥) nadają niepowtarzalny klimat!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niby takie proste, oczywiste, a jednocześnie niespotykane i wyjątkowe. "Rok w lesie" to ulubiona książka Łucji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne pomysły na dekorację przyjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia! Lada dzień urodziny mojego dyna. Chyba coś tu podpatrzę u Ciebie! Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. uśpiłamdziecko i miałamsilne postanowienie "piszę w kńcu tego urodzinowego posta", ale... zobaczyłam zapowiedź wpisu u Ciebie,no i jestem :)
    Cudowne przyjęcie, piękny klimat. Ujęły mnie naturalne ozdoby - też je bardzo lubię i cudowny jeż-przytulanka :)
    Pozdrawiam serdecznie
    Mako

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudownie jesienny klimat.Te listki na ścianie,bomba.Poczułam sie jak w lesie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się tak spodobały, że już prawie miesiąc wiszą nad biurkiem :)

      Usuń
  8. Liście na ścianach muszą pojawić się w pokoju syna w ten weekend :) Mamy już zaplanowane wspólne malowanie drewnianych klocków, teraz jeszcze to, czeka mnie naprawdę pracowita sobota. Dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń