sobota, 1 lutego 2014

Zdjęciowe podsumowanie pierwszego roku - cz. 1: tak mieszkamy

Wczoraj minął rok od mojego pierwszego posta na blogu. Ciągle nie wierzę, bo wydaje mi się, jakbym dopiero zaczynała. Choć jakby nad tym chwilę pomyśleć, to przecież trochę tak jest. Ciągle mam problem z organizacją czasu i muszę się nieźle nagimnastykować, żeby znaleźć jakieś wolne godziny w tygodniu na zrobienie jednego posta. Ciągle mam dziesiątki nowych pomysłów na minutę, które nie doczekują się zrealizowania na blogu z wyżej wymienionych powodów. Ciągle zdarza mi się spędzać długie chwile nad pustym ekranem dumając nad tym co i jak napisać... Na przykład teraz mam w głowie tysiące myśli na temat tego roku mojego blogowania i zupełnie nie wiem jak to ogarnąć i ubrać w słowa. Dam więc sobie kilka dni na uporządkowanie ich i napiszę coś więcej, jak już będę wiedziała co. 

Miałam taki pomysł na post urodzinowy, żeby zamieścić tu wybrane zdjęcia z całego roku. Ale kiedy po pierwszej i drugiej selekcji ciągle miałam około 100 zdjęć, pomyślałam, że muszę zmienić koncepcję, bo nikt tego nie będzie oglądał. Chciałam zrobić to podsumowanie w jednym poście pokazując to, jak mieszkam, co tworzę, jakie elementy lubię we wnętrzach i co jest najbardziej charakterystyczne dla mojego, że tak powiem, stylu... Ale postów będzie kilka. Zdecydowałam, że tak będzie bardziej przejrzyście i dla Was i dla mnie, bo takie podsumowanie mnie samej też się bardzo przyda. Czasem warto coś zobaczyć z nowej perspektywy. 

Do przeglądnięcia zdjęć w tym poście i kolejnych zachęcam szczególnie tych, którzy trafili do mnie niedawno i nie mieli okazji zapoznać się z tym, co tu pokazywałam. Mam nadzieję, że te zestawienia pomogą Wam lepiej poznać mnie i mój blog. Dzisiaj, jako, że bardzo lubię przyjmować gości, chciałam Was wszystkich zaprosić w moje skromne progi. Proszę bardzo, czujcie się jak u siebie!


 







 






PS. Nie widać tutaj wszystkich kątów i ścian w mieszkaniu, brakuje całej części książkowo-biurkowej w pokoju dziennym, ale to jest do nadrobienia w najbliższym czasie. O kuchni, a raczej o moich sposobach oswajania kuchni w wynajmowanym mieszkaniu będzie niedługo.



30 komentarzy:

  1. cudnie u Ciebie:) przytulnie i bardzo miłe dla oka kolorki:) podziwiam od dawna....

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję wytrwałości i fajnego bloga! Jeszcze 100 lat kreatywnych,cierpliwych,radosnych i blogowych oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, aż wyobraziłam sobie siebie za 100 lat zgarbioną i dodającą posta na bloga ;)

      Usuń
  3. Ale masz kolorowo. Ja chyba w domu wolę jednak stonowane kolory z kolorowymi akcentami i troche zazdroszcze bo bym chyba nie miała takiej odwagi nawet. Jednak moje prace wynagradzaja mi kolory tam się wyżywam:)Pozdrawim i kolejnych lat z blogowaniem życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, dopiero po tym komentarzu się rozejrzałam i zaczęłam zastanawiać, czy faktycznie aż tak kolorowo jest. I chyba nie ;) Bo to są zdjęcia z całego roku, z różnych wersji kolorystycznych mieszkania, przez co wydaje się, że kolorów tu mnóstwo. Zdjęcia też nie pokazują wszystkiego, np. białych ścian (nie mam gołych ścian, ale w rzeczywistości kolor bardziej występuje w roli akcentów, bardziej lub mniej mocnych). Ale prawdą jest, że trudno mi dekorować mieszkanie bez kolorów. Bardzo lubię oglądać takie zdjęcia, ale w rzeczywistości od razu mnie kusi, żeby walnąć jakąś kolorową poduszkę czy wazon :)

      Usuń
  4. Gratuluję Roku w blogowym świecie. 100 zdjęć też bym oglądnęła. Pięknie mieszkasz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie więcej, tylko nie mogę się zebrać. Za dużo szycia ostatnio mam :)

      Usuń
  5. Po pierwsze masz w domu pięknie! I takich zdjęć to bym mogła oglądać nawet 100! Gratuluję pierwszego roczku, oby tak dalej^^ No i ciepło pozdrawiam<3

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie mieszkasz :) podobają mi się te energetyzujące kolory i cudne dodatki :)
    Gratuluję 1-go roku na blogspot :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ślicznie się zmienia wasze wnętrze w zależności od pory roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Uwielbiam takie zmiany i o tym będzie następny wpis

      Usuń
  8. szybko ten czas leci co ?? ja niedługo bede miała 2 lata z blogiem ;) mineło nie wiem kiedy .. wciągajace jest to zajecie ale i czasochłonne :) Zycze wiecej czasu w dobie i cały czas mnóstwa pomysłów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie szybko, strasznie. A jak sobie pomyślę, ile jeszcze chciałam zrobić wpisów, na które najnormalniej w świecie nie starczyło mi czasu to trochę mi szkoda. Największe wyzwanie to znaleźć ten czas... Dłuższe doby zdecydowanie by się przydały :)

      Usuń
  9. Wszystko dopracowane, nieprzeładowane, to lubię. Gratuluję roczku :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bez względu na porę roku, bardzo u Ciebie przytulnie. Serdeczne gratulacje:)
    P.S.Kochana, właśnie do Ciebie wysłałam e.mail z pytaniem;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale masz fajnie i kolorowo. bardzo lubię takie wnętrza - ładne i takie do życia. świetnie odmieniasz salonik kolorami.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudnie u ciebie! Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  13. Chciało by się rzec: wchodzę nie niej i już tu zostaję.
    Ślicznie masz w mieszkanku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zapraszam, miejsce gdzieś się znajdzie :)

      Usuń
  14. Miało być do niej,zamiast nie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Same pochwały cisną się na usta jak się to ogląda, gratulacje - wnętrza bardzo udane:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie, kolorowo,przytulnie i baaaardzo rodzinnie, tak jak lubię. A te kosze na pierwszych zdjęciach, gdzie można nabyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) koszyki można jeszcze dostać w sklepie freshhome.pl

      Usuń
  17. Pieknie, tak jak lubię, a nie potrafię stworzyć u siebie ;-)
    Wszystkiego co najlepsze na ten roczek :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie takie trudne i wcale nie wymaga wydawania fortuny. Spokojnie, do wszystkiego dojdziesz z czasem :)

      Usuń
  18. Zapraszam do mnie po niespodzinkę :) mojeukochanepasje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale tu ładnie u Ciebie!
    Pozdrawiam Deer Ernest :)

    OdpowiedzUsuń