piątek, 19 kwietnia 2013

Kolor: MORELOWY, czy też ŁOSOSIOWY...

...sama nie wiem, jak go zwać. A Wy jak go nazywacie? Jakoś ostatnio tworzyłam trochę rzeczy w tym kolorze, stąd pomysł na kolejny post z serii. Wyszło mało wnętrzarsko, bardziej to takie migawki z szafy.


1 - Naszyjnik z suwakowych kwiatków
2 - A ten z masy perłowej
3 - Jedwabna sukienka w końcu doczekała się wiosny
4 -  Jest i "Pancernik" w pastelowych kolorach

Jak widzicie, nic w tym kolorze do domu. Ok, były pisanki i nawet miały się znaleźć w kolażu, ale trochę się z nim spóźniłam. Wprawdzie ostatnio widziałam łososiowe/brzoskwiniowe poduszki, ale jakoś nie byłam przekonana. A Wy macie coś w takich odcieniach w domu? 

Przy okazji bardzo, bardzo dziękuję za wszystkie komentarze i miłe słowa. Cieszę się ogromnie z każdego najmniejszego wpisu, dzięki :)

4 komentarze:

  1. Ja w domu nie...ale Wikusi kupiłam kremową sukienkę z tiulowym dołem w tym kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sowa jak zwykle rewelacja, a biżuteria bardzo ciekawa, wygląda na czasochłonną pracę! A sowę muszę w końcu też zrobić...swetry już czekają. Ten modny ostatnio kolor pojawia się też pod nazwą koral. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. łososiowa sówka sliczna:)Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne te Twoje sówki :))))) i jakie trendy :)) to kolor sezonu :)) taka morela , koral, łosoś w jednym----- Śliczne

    Pozdrawiam i zapraszam też do siebie w odwiedziny http://m-lenat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń