wtorek, 16 lipca 2013

Co robiłam kiedy mnie tu nie było...

...czyli trochę tego, co ostatnio tworzyłam:

 Zdjęcie rodzinne :)

Trochę sów różnej maści:




 

Kotów jeszcze więcej, ale tu na razie tylko dwa:


 No i moje naszyjniki z zamków: 



 


To na koniec zapraszam jeszcze na facebooka Gu, gdzie prezentuję swoje prace. Można wpaść, pooglądać więcej zdjęć, a jeśli zechcecie polubić stronę to będzie mi bardzo, ale to bardzo miło :) 
A już lada dzień w końcu post typowo wnętrzarski, do którego zbierałam się już od dawna.

21 komentarzy:

  1. jaaaaaaaaaaaa! ale cuda:))) świetne te sowy i naszyjniki z zamków - marzenie mieć takie cudo na szyi:)
    buziaki i dobrego dnia Gu:) Ty nasza blogowa zdolniacho:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) kto wie, może da się to marzenie spełnić :)

      Usuń
  2. Cudda....Kochana jak ja się zawsze tak u Ciebie napatrzę na te sweterkowe zwierzaki to mam ochotę zdziałać takiego jednego dla siebie...ale boję się, że mi się o pruć będzie:(
    I nie chcę nic narzucać ale u mnie na blogu są linki do aukcji dla Szymonka, 2letniego chłopca który traci wzrok:( Jak klikniesz na jeden z nich to się dowiesz co i jak..ale do czego zmierzam...może byś się zechciała przyłączyć i ofiarować jednego zwierzaka na taką aukcję charytatywną???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. lubię na fb jako Halina Tarnowska:)))Musze byc na bieżąco:)))

      Usuń
    2. Dzięki za wieści o aukcjach. Brałam udział już w jednej akcji charytatywnej, myślę, że teraz też się przyłączę. Jeśli tylko można pomóc to ja bardzo chętnie dorzucę coś od siebie. Już piszę do Ciebie ze szczegółami.

      Usuń
  3. Cudne szczególnie sówki przypadły mi do gustu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłaś bardzo pilna ;) Piękne rzeczy stworzyłaś, podziwiam za pomysły i takie dopracowane wykonanie! A sama dojrzewam, dojrzewam, żeby też spróbować. Te przytulanki nie są aż tak bardzo skomplikowane, co? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Pytasz czy skomplikowane... Na pewno bardzo praco- i czasochłonne, szczególnie elementy na szydełku. Wszywanie ogona kotu nie należy do najłatwiejszych, czasem muszę poprawiać, ale po tylu uszytych już dochodzę do coraz większej wprawy :) No i ogólnie zszywanie swetrów jest trudniejsze od szycia innych materiałów np. bawełny, bo się naciągają itd.

      Usuń
  5. ale piękności - wszystko mi się niesamowicie podoba :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczności! Sowy i naszyjniki fantastyczne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Różowy kotek jest the best:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Wam wszystkim za odwiedziny i miłe słowa. Serce rośnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Naszyjnik jest super!

    Pozdrawiam
    Violetta ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. witam! Jestem pod wrażeniem Twoich sweterkowych zwierzątek. Są urocze! Gratuluję wygranej w konkursie z Malabelle! Zapraszam do mojej zimowej galerii sweterkowych bombek! A wogóle to ja też otrzymałam w tym konkursie wyróżnienie i dzięki temu znalazłam Twój blog! Zapraszam do mnie http://przebudzenie-dorota.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastyczne te sowy i koty! Podoba mi się u Ciebie:) Pozdrawiam z Norwegii:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem tu po raz pierwszy i już przepadłam. Zakochałam się w pasiastym, turkusowym kocie i sowie-królewnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem pełna zachwytu! Cudne naszyjniki z suwaków i urocze zwierzaki. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  14. Koty mnie oczarowały :)) przecudne :))

    OdpowiedzUsuń