czwartek, 19 września 2013

Sposoby na jesień we wrześniu

Dwa wrześniowe dni.
Pierwszy: urodziny, deszcz i mój sposób na poranną jesienną aurę za oknem:


Drugi: dom, cieszące oko prezenty i radość z kawałeczka słonecznego popołudnia.


Myślałam, że wyjeżdżając na dwa tygodnie w rodzinne strony będę dodawać posty z wykorzystaniem zdjęć zrobionych wcześniej u siebie, a tu takie miłe niespodzianki. Dostałam w prezencie komplet delikatnie zdobionych filiżanek, których wzór skojarzył mi się z porcelaną Indisch Blau, którą widywałam u Kalinki m.in. tutaj. Ledwie powiedziałam w domu o moim skojarzeniu, a na drugi dzień znalazłam na starociach oryginalny talerz Indisch Blau. Kiedy wczoraj po kolejnym deszczu na chwilę wyszło słońce, w końcu mogłam rozłożyć ogrodowy stół, postawić na nim wrzosy, lawendę, i usiąść sobie na moment w ciepłym swetrze z filiżanką herbaty. I wiecie co? To wystarczyło, żeby naładować się na kolejny szary, deszczowy dzień.





9 komentarzy:

  1. O jakie piękne to ostatnie zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne filiżanki a to ostatnie zdjęcie nastraja optymistycznie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zdjęcia, filiżanki również :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesień hmmm ja mam ochotę opatulić się w ciepły koc i przy aromatycznej kawie spędzać czas na sofie... mimo że mam piękny taras z ogródkiem strasznie zimno nad morzem! Pogoda ost. nas nie rozpieszcza...

    OdpowiedzUsuń
  5. Porcelana cudna!poduchy swetrowe świetnie się prezentują i kwiaty.och...!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale przytulnie u Ciebie. Najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
  7. o jakie przepiekne zdjęcia! zachwyciłam się tą twoją filiżanką:)))))))

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne zdjęcia robisz! Zwłaszcza to ostatnie, z tym delikatnie rozmazanym tłem... cudne! To lubię! :)
    I mam nadzieję, że takich słonecznych dni będzie tej zimy jak najwięcej!

    OdpowiedzUsuń