wtorek, 3 lutego 2015

Odlot-owe szydełkowe zabawki

...dla chłopaków - tych małych i tych całkiem dużych.
Styczniowy urlop wykorzystałam w typowy dla mnie sposób - robiąc coś dla swoich dzieci. I nie mam tu na myśli tylko nieograniczonych czasowo zabaw w budowanie torów czy parkowanie pojazdów budowy z synem pierwszym czy znajdowanie czasu na odpoczynek i wyczuwanie coraz mocniejszych kopniaków syna drugiego. W końcu miałam czas zrobić faktyczne materialne "coś" dla moich Chłopaków. Wolne chwile spędzałam więc z szydełkiem w ręku w takich oto odlotowych klimatach:








Szydełkowy samolot-grzechotka nieprędko trafi w łapki najmłodszego z Chłopaków, bo po pierwsze: wyszedł trochę za duży i za ciężki jak na grzechotkę dla niemowlaka (tak to jest jak się dzierga coś zupełnie bez szablonu, choć nie powiem - dumna jestem, że potrafiłam go zrobić sama bez żadnych pomocy). Po drugie, dokładnie z tych samych powodów, dwa starsze Chłopaki mogą nie chcieć go oddać. Okazało się bowiem, że samolot ma idealną wielkość i obciążenie do tego, żeby latać po całym mieszkaniu ku uciesze Kuby i jego Taty.

Szydełkowe balony to trochę większy i bardziej pracochłonny projekt, więc na razie pokazuję tylko efekty mojej dotychczasowej pracy. Czy powstanie z nich girlanda do pokoju Chłopaków czy mobil nad łóżeczko - tego jeszcze nie wiem. Wiem natomiast, że przynajmniej jeden balon będzie musiał być w zasięgu Kuby, który już teraz urządza balonowe loty swoim ludzikom z Lego.

PS. To jeszcze nie wszystko - szykujcie się na kolejny post z cyklu "Matka szydełkuje na urlopie" już za dwa dni.
Uściski i uśmiechy dla wszystkich, którzy tu zaglądają :)
Gu

39 komentarzy:

  1. ojej, jakie przesłodkie!!!
    z balonów bym mobil zrobiła jednak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczę jak pokój będzie nabierał kształtów gdzie lepiej będą pasować.

      Usuń
  2. też jestem za mobilem:) A lotnisko świetne.

    Pozdrawiam
    http://pastelowonabialym.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ten kosz na zabawki to zdecydowanie jeden z zakupów roku :)

      Usuń
  3. Pierwszy raz widzę takie cudo ,bo zawsze tylko szydełkowe misie i króliczki, a tu taka niespodzianka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szydełku można tyle przeróżnych rzeczy zrobić... zbieram się też do zrobienia traktora i koparki, ale nie wiem kiedy mi się to uda ;)

      Usuń
    2. Traktor?, koparka?, to już chyba bardzo skomplikowane, albo mnie się tak wydaje , bo ja na szydełku tylko proste rzeczy umiem robic, a z tych bardziej moim zdaniem trudnych to kulki ;)

      Usuń
  4. piękne te prace twoje szydełkowe! samolot cudny!!! a ciuchcie wyszydełkowałabys? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Iza. Hmmm, poszukam zdjęć i pomyślę jak by to można zrobić, ale nie wiem kiedy by mi się udało. Jak coś to będę się odzywać :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ok, już wiem, że tak! Ale superowo! Moc uścisków dla Was :**

      Usuń
    2. Dzięki :) Podobno początek maja, ale ja już terminom nie wierzę ;) Na Kubę czekałam i czekałam i urodził się ponad dwa miesiące po terminie. Ściskam Was również!

      Usuń
    3. Dwa MIESIĄCE?! :o Jak to możliwe? :o

      Genialne te baloniki, no cudeńko! :) I samolot też mi się mega podoba. :)
      Kojarzy mi się trochę z zabawkami Sebry. :)

      Usuń
    4. No tak, oczywiście miałam na myśli dwa tygodnie ;) Wiesz, mózg w ciąży nie pracuje na najwyższych obrotach :)

      Dzięki Agu, a powiem Ci, że Sebra to dobry trop. Zrobiłam też coś wzorowanego na ich rzeczy i pokażę to następnym razem.

      Usuń
  6. no nie,kolejna rzecz na mojej liście TO DO :)
    Piękne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka lista nigdy się nie kończy (przynajmniej u mnie :) Korzystaj śmiało, wprawdzie instrukcji krok po kroku nie ma, ale jakbyś potrzebowała pomocy to pisz śmiało, podpowiem co i jak. Gapa ze mnie, bo zapomniałam cokolwiek napisać o Twoim tipi - super wyszło, zdjęcia na blogu piękne :)

      Usuń
  7. boskie sa!zdolna z Ciebie Mama na urlopie!!!!Nie dziwie sie Kubie,ze jest zachwycony:)
    sciskam

    OdpowiedzUsuń
  8. Chcę takie zabaweczki! Śliczne są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam szczerze, że sama lubię się nimi bawić ;)

      Usuń
  9. Wspaniałe! Oj jak ja bym chciała nauczyć się szydełkować, ale niestety nauka z książek mi nie idzie, chyba ktoś by musiał mi ręce trzymać i pokazywać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie faktycznie byłoby lepiej. Mnie nauczyła mama jak miałam naście lat i nigdy nie zapomniałam jak to się robi, jakoś weszło w krew. Niestety z drutami zupełnie na odwrót - uczyłam się już tyle razy i dalej nic nie pamiętam :(

      Usuń
  10. Ale piękności robisz. Powiem Ci, że szydełkowy lisek był na mojej liście "to do" w ciąży i nigdy nie doczekał się realizacji, mimo że miałam instrukcję. Po prostu nie potrafiłam zacząć, a nie miałam nauczyciela. Koniecznie wprowadź te skarby do oferty sklepu, całkowicie kradną serce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, to tak jak ja z robieniem na drutach. Ale liczę na to, że kiedyś się przemogę i nauczę. A jakiego liska chciałaś robić? Bo ja ostatnio znalazłam instrukcję na taki koszyk jak Ty masz od Magdy ze Zręcznej roboty i jak kiedyś kupię sznurki to może spróbuję.
      Co do sklepu... sama nie wiem. Chciałabym, bo uwielbiam wszelkie szydełkowe zabawki i dekoracje i pewnie trochę takich osób też jest, ale musiałabym się trochę wprawić, bo na razie zbyt wolno mi to wszystko idzie. Ale nie mówię nie, zobaczymy :)

      Usuń
  11. piekne balony :) Zazdroszcze pomyslow :)

    www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  12. fantastyczny samolocik i hangar! chłopcy mają naprawdę zdolną mamę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Heh, musiałam to wyssać z mlekiem matki, bo moja Mama też całe mnóstwo kreatywnych rzeczy dla nas zawsze robiła :)

      Usuń
  13. Bardzo,bardzo mi się podobają!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Super :) Baloniki kolorystycznie do kocyka zrobione! Lubię takie pasowanki :)
    I gratuluję oczywiście!
    Marta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, dziękuję :) Baloniki nie tylko pod kolor kocyka, wszak prawie połowę mieszkania mam w dodatkach w tym kolorze i zanosi się, że pokój Chłopaków też będzie głównie miętowo-turkusowo-żółty z jakimiś kolorowymi detalami.

      Usuń
  15. Tak dawno do Ciebie nie zaglądałam. A tu czytam o kopniakach i przygotowaniach i uśmiecham się szeroko bo u mnie dokładnie ta sama sytuacja :) Samolot grzechotka i balony - cudne !
    Pozdrowienia serdeczne !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekne zawawki, przez przypadek trafilam na twoj blog i nie moge sie oderwac.

    www.sweet-a-porter.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń