środa, 25 lutego 2015

Przedwiosenna zdjęcioterapia blogerki homestylowej

Ktoś podsumuje ten post słowami "wyciągnęła se naczynia na stół i zrobiła zdjęcia", "wielka mi sztuka przestawiania kubków", "co to ma wspólnego z blogowaniem o wnętrzach? - Lepiej  by napisała o stylach w projektowaniu wnętrz." Tylko czy na pewno o to ostatnie chodzi na moim blogu? Ano zupełnie nie. Nie mam zamiaru ani ambicji być wyrocznią w dziedzinie projektowania wnętrz - nigdy zresztą mi to nie przyszło na myśl. Nie jest to blog "edukujący" o stylach w aranżacji wnętrz czy ikonach designu. Ja tu po prostu otwieram przed Wami drzwi swojego domu i dzielę się kadrami ze swojej codzienności, swoistymi kartami z domowego pamiętnika. Spotkałam się kiedyś z opinią, że to o wiele bardziej intymne niż pokazywanie non-stop swojej twarzy na blogu modowym. Czy jest to więc ciągle blog wnętrzarski? Bardziej pasowałoby tu określenie "homestylowy" (home + lifestyle) wypracowane kiedyś wspólnie z innymi blogerkami na forum internetowym.  Odnosi się właśnie do takich blogów, których autorki pokazują głównie swoje zdjęcia swoich domów i zmian w ich wystroju, a nie ograniczają się do wklejania zdjęć inspiracji itp. znalezionych w Internecie. Czy blogi homestylowe są gorsze od "poważnych" blogów wnętrzarskich? Są przede wszystkim inne, a takie generalizowanie i wartościowanie po prostu boli, kiedy wkłada się w tą swoją blogową rzeczywistość tyle serca, czasu i zaangażowania...
Rozpisałam się jak dawno (to kawa z kubka w niebieskie wzorki tak na mnie chyba podziałała ;), a miało być tylko o tym, że terapeutyczne właściwości fotografowania swoich aranżacji znają chyba tylko inne blogerki tym się zajmujące. Zapraszam Was na efekty mojej przedwczorajszej zdjęcioterapii z czasów, kiedy jeszcze było słońce. Nie wiem jak Wam, ale mnie takie twórcze działania z aparatem często poprawiają humor i wyrywają z marazmu.








 W roli głównej wystąpiła moja powiększająca się kolekcja ceramiki Bloomingville. Bardzo ją lubię za te subtelne wzorki, ich różnorodność i to, że dowolnie można ze sobą komponować elementy z różnych kolekcji. Sama kupiłam tylko dwa kubeczki, a to, że kolekcja się powiększa, to zasługa Moich Bliskich. Teraz każdy jej element kojarzy mi się z jakąś inną miłą okazją :)

59 komentarzy:

  1. Gu, blogi homwstylowe są najlepsze, bo żywe :) i prawdziwe i inspirujące. Ja uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, ja też właśnie za to je uwielbiam :)

      Usuń
  2. zgadzam się z tym homestylem :) piękna porcelana:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie...napisane i zilustrowane <3 Podziwiam Was dziewczyny za szczerość i zaufanie z jakim otwieracie do siebie drzwi...Przyznam nieśmialo, że powoli również dojrzewam do wyjścia nieco dalej niż pokój Hani...:) Pozdrawiam ciepło Waszą czwórkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodź dalej, koniecznie! Ciekawa jestem co tam pięknego skrywasz w swoich czterech kątach :) Uściski!

      Usuń
  4. dokładnie! Ja ostatnio stwierdziłam, że większą frajdę sprawia mi pokazywanie własnych zdjęć (pomimo, że nie są perfekcyjne), własnych wnętrz i akcesoriów domowych, a od czasu do czasu pokazuje jakieś internetowe perełki. Zmieniam merytoryczną stronę bloga, lecz również nie wiem jak go nazwać w tym momencie...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie - a co Twoje zdjęcia, to Twoje zdjęcia - nikt nie będzie miał na blogu takich samych :)

      Usuń
  5. Aga powiem ci ,że nie myślałam,że akurat Ty skomentujesz całką akcję z wywiadem "blogerek wnętrzarskich" ale brawo ci za to i chwała!! :D zgadzam sie z tobą w 100% . Moim zdaniem blogi homestylowe są o wiele bardziej twórcze, kreatywne i inspirujace niz blogi ze zdjeciami z internetu! Bo za tymi blogami kryje sie konkretna osoba i czytelnik wie, ze jak ONA może to JA też!! i zaczyna działać :D a co do zdjec..dzbanków itp to uwazam ze w aranżacji wnętrz odgrywa wazną role.. bo uczy kompozycji.. uczy innego spojrzenia na rzeczy które na codzien cie otaczają.. i myśle ze nie raz pod wpływem zdjec i koniecznosci zmian do tych zdjec ( zeby ładnie wyglądało ) narodziły sie nowe pomysły na zmiany wnętrzarskie! a ceramika sliczna.. nie mam nic z tego ale mam miseczki bardzo pasujące do tej zastawy :D sciskam ( nie za mocno co by brzucha nie zgnieść ;) )
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze myślę, że pod wpływem takich zdjęć sporo osób chciałoby pobiec do sklepu i kupić konkretny kubeczek czy miseczkę. Takie zdjęcia bardzo zachęcają. Sama się na tym często łapię :) Widzę coś u dziewczyn i później sama lecę kupić coś takiego hihi :)

      Usuń
    2. Hah, Iza, ja też nie myślałam ;) Ba, nic takiego nie planowałam, samo dosłownie ze mnie wyszło przy okazji tych zdjęć. Z wszystkim, co piszesz zgadzam się w 100%, sama wiem jak bardzo mnie rozwinęło to robienie zdjęć i blogowanie. Ściskam również!

      Usuń
  6. Dobrze napisane. W końcu niewielki odsetek blogerek pracuje zawodowo jako projektantki wnętrz i może się bezkarnie wymądrzać w tym temacie. Gro to jednak zwykłe babki, które po prostu lubią przestawiać, zamieniać, cieszą się małym kubeczkiem czy kawałkiem zasłonki. W obu przypadkach najważniejsza jest Prawda. U Ciebie ją widzę. A zdjęcia piękne mmm. Pozdrawiam, Marta
    www.livingasatisfiedlife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za ten komentarz :) Ach, serce rośnie :)

      Usuń
  7. Ooo też bym chciała taką kolekcję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niedawna po cichu sama sobie marzyłam, a tu kolekcja powiększa się niespodziewanie przy różnych okazjach. Wczoraj np. doszły nowe dwa kubki, bo brat wpadł ze spóźnionym prezentem imieninowym :)

      Usuń
  8. Aga, mądrze napisane i jak zawsze pięknie zilustrowane :) Podpisuję się obiema rękami.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie takie blogi są lepsze i ciekawsze... raczej omijam szerokim łukiem takie gdzie mogę wyszukać tylko inspiracje wyszukane w internecie. Kiedy sama szukam inspiracji to po prostu wpisuję sobie na Pinterest interesujące mnie hasło i mam wszystko czego szukam. Zdecydowanie bardziej wolę oglądać jak mieszkają prawdziwi ludzie i jakie mają pomysły na swoją przestrzeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie tego szukam na blogach, choć wiadomo - każdy ma inne upodobania, szuka i lubi co innego. Drażni mnie tylko mówienie, że blogi "eksperckie" są najlepsze, a inne są be. Bo po Waszych komentarzach tutaj widać, że ludzie takie cenią i takie chętnie czytają.

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ja też :) Z każdą nową rzeczą coraz bardziej

      Usuń
  11. Ależ moja droga, takie blogi z własnymi stylizacjami są po stokroć bardziej cenne niż przeklejanie zdjęć z sieci i wymądrzanie się nad stylami. Bo tylko ci co robią takie stylizacje wiedzą ile trzeba się naharować by owo przestawianie dzbanków nie było tylko przestawianiem dzbanków, a sztuką.

    Piękne te skorupy :)

    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to :) To wcale nie jest takie hop-siup jakby się niektórym wydawało.
      Ściskam również!

      Usuń
  12. Ja cenię oba typy blogów. Choć bardziej pracochlonne i czasochłonne są te z własnymi aranzacjami i wnetrzami. Co za tym idzie bardziej pokazują styl osoby, ktora prowadzi. Za to z tych typowo wnetrzarskich mozna się dowiedzieć nowinek :)
    Dla kazdego coś miłego :)

    Robiewdomu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - jest w czym wybierać i każdy może znaleźć coś dla siebie.

      Usuń
  13. Podziwiam osoby, które zapraszają nas do swoich domów, podziwiam też te domy :) Cieszę się, że to robią, bo mnie inspirują do działania! Dzięki bardzo, że możemy oglądać te Twoje cudne krzesła i naczynia :) Sama mam na nie ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też takie blogi inspirują do małych-dużych zmian, bo widzę, że jest to osiągalne dla każdego. A poza tym, tak jak tu już dziewczyny pisały, można bardziej kogoś poznać od tej strony :)

      Usuń
  14. Amen! Ty za to kreujesz trendy, inspirujesz, swoimi zdjęciami nieświadomie podpowiadasz i radzisz co z czym łączyć i jak ustawiać, to jest prawdziwy talent! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękna kolekcja! Ja uwielbiam wszelakie kubki, kubeczki :) Tylko brak mi już na nie miejsca :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam słabość do ceramiki, choć ostatnio już rozsądek bierze górę i jakoś mnie nawet nie ciągnie do kolejnych zakupów. Ale takie prezenty przyjmuję chętnie i moja rodzina o tym wie :) A propos braku miejsca, do niedawna też go nie miałam, ale jedna mała miętowa półeczka w jadalni okazała się całkiem pojemna i zwiększyła moje możliwości "magazynowe" :)

      Usuń
  16. Ja uwielbiam biało-czarne kubki i kolekcja ciągle mi się powiększa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaleta takich kolekcji to to, że jest przynajmniej użyteczna, a nie tylko stoi i się kurzy :)

      Usuń
  17. Dziękuję Ci za ten post! Już od dawna mi chodził taki temat po głowie, ale jakoś wciąż nie miałam odwagi pisać. Chyba dlatego, że napisałabym za dużo (gaduła ze mnie ;)). Ależ oczywiście, że homestylowe są cenniejsze! Ile musimy włożyć pracy, żeby zrobić aranżacje, wykonać metamorfozę wnętrza i wreszcie zrobić zdjęcia. To bardzo przykre, kiedy tyle się napracujemy, z pasji, z serca, a na koniec okazuje się, że w zderzeniu z piękniejszymi, bardziej "chwytnymi" zdjęciami z sieci, po prostu polegamy w przedbiegach ... Miejmy nadzieję, że jednak większość Czytelników docenia naszą pracę i pasje :) Popieram i tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza, ja w ogóle nie planowałam nic w tym temacie pisać, ale jakoś przy okazji tych zdjęć tak mi się pewne wypowiedzi przypomniały i samo poszło. Za jakąś mega odważną się nie uważam - ot, napisałam to, co myślę :) I bardzo się cieszę, bo ilość komentarzy i wszystkie te miłe słowa mnie przekonały o tym, że nie ważne, co inni sobie gadają. Ważne jest to, że robimy to, co kochamy i ludzie to właśnie cenią i to chcą oglądać :) Podbudowałam się bardzo mocno :)

      Usuń
  18. Brawa za odwagę! Chyba wszyscy wiedzą, o co chodzi, nawet ja, która nie słuchała wywiadu-rzeka ;). I patrząc po komentarzach nie jestem jedyna, która preferuje blogi homestylowe, czy jak je nie nazwać. A Twoja kolekcja jest bardzo wiosenna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem, o co chodzi. Ale post bardzo sensowny, podoba mi się takie podejście do tematu, ja sama trochę zahaczam o homestyle, z tego, co widzę :) ja w każdym bądź razie zdecydowanie wolę czytać i oglądać tego typu blogi, od tych zamieszczających non stop internetowe inspiracje. jak już ktoś wyżej pisał, jeśli mam ochotę podziwiać jakieś trendy, to wszystko jest chociażby na pinterest czy w magazynach wnętrzarskich.

      Usuń
    2. Spodziewałam się, że nie wszyscy będą wiedzieć do czego konkretnie odnosi się mój komentarz, ale nie o to chodzi. Chodzi właśnie o to ogólne podejście i szacunek do tego, jak bardzo blogi wnętrzarskie się różnią między sobą.

      Usuń
  19. Piękna kolekcja i bardzo ładne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. jej aguś, dałaś mi światełko w tunelu. a ja myślałam, że po tym wywiadzie nikt nie zareaguje :) dziękuję oczywiście, że się z tobą zgadzam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, żebym cokolwiek planowała - to spontan :)

      Usuń
  21. Od razu mi jasniej bo dzisiaj słońca brak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze, że zdjęcia tak na Ciebie działają :)

      Usuń
  22. ja tam nie wiem o co chodzi ( i nawet mi z tym lepiej) ,ale Ty się kochana nie przejmuj!
    z tego co widzę "poważne" blogi wrzucają zdjęcia z internetu, podpisuję je o zgrozo "via pinterest" i silą się na profesjonalizm. Po pierwsze-pinterest zdjęć nie robi I MUSZĘ TO NAPISAĆ, na litość Boską, każde zdjęcie ma swojego autora. Dzisiaj nie jesteś sławna (nie Ty personalnie) ,ale jutro będziesz, i chcesz widzieć wszędzie swoje zdjęcia rozkminiane na "powaznych blogach wnętrzarskich" podpisane "via pinterest"?
    Po drugie,tak jak napisały Dziewczyny- blog żyje, Ty żyjesz, pokazujesz swoją estetykę, jesteś konsumentką, wydajesz opinie, to cenniejsze niż wydumane stylizacje nijak mające się do życia.
    To pisałam ja, Jarząbek ;]] pozdrawiam (ps. cudowne kolory :*)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przejmuję się, robię swoje :)
      Dzięki za ten komentarz, podpisuję się rękami i nogami :)

      Usuń
  23. Gu ... ależ mi się spodobała ta nazwa homestylowej :) idealna! :) A sesja... no cóż :) pewnie laik powiedziałby, wyciągnęła garnki i sobie je sfotografowała, ale wiesz ilu osobom te garnki się na pewno spodobały, bo widzą je pierwszy raz! :) taka jest magia blogów wnetrzarskich :)

    swoją drogą, pięknie uchwyciłaś moją ulubioną ceramike :))))

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem o jaki wywiad chodzi...,ale podoba mi się Twoje spojrzenie na temat blogowania. I zgadzam się, że czasem jedna fotka osobistej rzeczy + bardziej osobisty komentarz bardziej odsłania niż 100 autoportretów lub 1000 zdjęć inspiracji. Trzymaj fason.:) (Piękna ceramika - zazdroszczę.:) ) Do następnego.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę nic linkować, bo nie warto ;) Bardziej chodziło mi właśnie o przedstawienie swojego spojrzenia i cieszę się, że tyle ludzi je podziela. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  25. Więcej takich zdięcioterapii, a uśmiech nie będzie schodził z mojej twarzy:) Śliczna ceramika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej, dziękuję :) Ja to bym bardzo chętnie codziennie jakieś nowe zdjęcia robiła i publikowała, ale po pierwsze słońca ostatnio brak totalnie (i ciemno...), a po drugie czasu na to też niestety tyle nie mam. Za to pomysłów moc, lista już spisana i tylko się wydłuża :)

      Usuń
  26. Podpisuję się pod twoimi słowami obiema rękami i nogami :)
    Podniosłaś mnie na duchu, bo uwielbiam przestawiać te moje skorupy i znajdywać im co rusz to inne miejsce w gniazdku.
    Twoje skorupki są przepiękne i przepięknie uchwycone!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, przestawianie rzeczy też ma wartość terapeutyczną :) Na psychologii się mało znam, ale wiem to z własnego doświadczenia :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  27. Trudno mi się nie zgodzic z tym o czym piszesz!:)
    dla mnie fotografowanie nawet błahych rzeczy ma wręcz terapeutyczno-odprężające znaczenie.
    ściskam Cię MOCNO

    OdpowiedzUsuń
  28. cudowne naczynia:) zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ceramika i zdjęcia cudne! Na Twoim blogu mogę zobaczyć cząstkę Ciebie i to lubię. Dla mnie ważna jest autentyczność ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ooo. A ja bardzo lubie, jak wyciagasz se te kubki na stół i je fotografujesz :p
    Kolory!!! To u Ciebie najbardziej mi sie podoba. O czerwone krzesło...WOW!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. WSZYSTKO co jest robione z pasją i sercem ma wartość!!! Trzeba robić to co daje nam radość i nie oglądać się na innych, a nasza satysfakcja i poczucie spełnienia jest nagrodą :)
    Naczynia śliczne jak również ich aranżacje.
    Pozdrawiam,
    Marta.

    OdpowiedzUsuń