sobota, 12 września 2015

Impreza urodzinowa w wersji wyjazdowej

...czyli jak w jednej skrzynce zmieścić wszystkie niezbędne artefakty potrzebne do zorganizowania swojemu dziecku imprezy urodzinowej poza domem*

 *w naszym przypadku "pozadom" to akurat był dom Teściów, co nieco ułatwiło kwestię pieczenia tortów oraz dostępności talerzy i innych naczyń

Normalni ludzie tego nie robią. Normalnym ludziom, którzy wracają zmęczeni po intensywnym weekendzie do domu i mają w perspektywie przepakowanie się rano i zapakowanie czteroosobowej rodziny na kolejny wyjazd, nie przychodzi coś takiego do głowy. Raczej nie. Na spontaniczny pomysł pod tytułem: "zróbmy  imprezę urodzinową dziecka podczas wyjazdu i to po swojemu z tymi wszystkimi kolorystycznie dobranymi dodatkami i ozdóbkami" może wpaść tylko ktoś nieco estetycznie ześwirowany. To właśnie ja. Ale już mnie chyba trochę znacie, więc to żadna niespodzianka, prawda? Moja rodzina też się powoli przyzwyczaja i z kolejną imprezą pytań w stylu "kiedy Ty to wszystko zrobiłaś?" jest coraz mniej. Tym razem też dlatego, że mieli okazję obserwować jak i kiedy to wszystko robię. 

Przyznam, że sama się trochę wahałam czy się w to bawić. Bo kiedy zaświtał mi w głowie ten pomysł, swoim zwyczajem zaczęłam wykładać na stół wszystkie rzeczy, które pasowałyby mi do urządzenia tego przyjęcia. I zebrało się ich dużo. Tak dużo, że trochę zwątpiłam w swoje siły na pakowanie kolejnych rzeczy. Ale w końcu moja wewnętrzna estetka wygrała z leniem! Nie porwałam się jednak na pakowanie wszystkiego, ale postanowiłam wziąć tylko to, co moim zdaniem niezbędne i... łatwe w transporcie. Tak powstał mój Jednoskrzynkowy Wyjazdowy Niezbędnik Imprezowy:





Tak więc do nadania odpowiedniej oprawy przyjęciu urodzinowemu przydadzą się:
- drewniana skrzynka (jako pojemnik na wszystkie gadżety, element aranżacji lub stolik)
- tekstylia (obrusy, bieżniki, podkładki, ręczniki kuchenne, tkaniny itd.) do położenia na stołach
- kolorowe kubki z melaminy 
- papierowe słomki
- emaliowana taca
- metalowe pojemniki na sztućce czy słomki
- kolorowe sztućce z melaminy
- lekkie latarenki
- patery (to jedyne delikatne elementy w moim zestawie, ale idealnie mieściły się w skrzynce pozawijane w tekstylia i obłożone kubkami i latarenkami)
- kule honeycomb (to te płaskie półkola na turkusowej paterze tak wyglądają przed rozłożeniem)
- papierowe foremki/ papilotki
- kolorowe sznurki do zawieszenia latarenek i dekoracji
- taśmy washi do chorągiewek na tort
Z rzeczy niewidocznych na zdjęciu przyda się jeszcze bibuła gładka

Ponieważ dom moich Teściów w okresie wakacyjnym najczęściej wygląda jak z serialu "Pełna chata" (swoją drogą, pamiętacie go?), nie narzekałam na brak pomocników...


I wspólnymi siłami, dzielnie stawiając czoło niemiłosiernym upałom (które dały się we znaki obydwu urodzinowym tortom) i kąsającym osom (mieliśmy aż trzy ofiary na pokładzie), przygotowaliśmy takie przyjecie:











A ponieważ relacja byłaby niepełna bez głównych bohaterów tej imprezy...

...Sto lat Kuba! Sto lat Tereska!

PS. Ponieważ często pytacie skąd to lub tamto, podpowiem od razu, że te rzeczy, których jeszcze tu nie pokazywałam (melamina Rice czy metalowe pojemniki) pochodzą ze sklepu Live Beautifully (obie patery i taca zresztą też tam kiedyś były). Szukałam kubków jakiś czas temu i ten sklep miał zdecydowanie największy wybór, więc z czystym sumieniem polecam.

Przepisy na oba torty (sprawdzone już rodzinnie nie raz na niejednych urodzinach :) znajdziecie TU i TU.

22 komentarze:

  1. Cudnie wszystko wyszło:) A torty wyglądają tak smakowicie, że aż nabrałam ochoty na słodkości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze :) Bo zobaczyłam na zdjęciach, że trochę widać jak się rozpływały od tego gorąca i myślałam, że ktoś mi to wytknie ;)

      Usuń
  2. Przepięknie, dzieciaki musiały być zachwycone. Wysoko sobie podniosłaś poprzeczkę przed następną imprezą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście z każdą kolejną imprezą jakoś łatwiej to ogarnąć, a pomysłów nie brakuje :)

      Usuń
  3. Wygląda dość, że pięknie, to jeszcze bardzo udanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. widać jak niewiele trzeba aby przyjęcie nabrało rumieńców :)
    świetne masz dodatki na takie imprezy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość tych rzeczy mam już od dawna i to prawda, że się przydają (i to nie tylko na imprezy, ale na co dzień :)

      Usuń
  5. Przecudnie! Zakochałam się w latarenkach. I w kubkach! Można gdzieś jeszcze takie dostać? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namiary na kubki są na dole, a latarenki niestety już chyba nie do dostania, bo mam je od dobrych kilku lat. Trzy z nich (miętowe i ta wzorzysta) pochodzą z Home&You, pozostałe dwie to marka Broste Copenhagen

      Usuń
  6. Wspaniałe przyjęcie i ta kolorystyka super. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń
  7. masz niezwykły zmysł do łączenia kolorów. wyszło pieknie. urocze i delikatne dekoracje. super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Gu, jesteś mistrzynią. Wyczarowałaś niezwykły klimat z jednego pudełka. Patrzę na te smakołyki i ślinka cieknie, zmówiłyście się z Izą jak nic :D. Buziaki urodzinowe!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gu ! świrze ty mój ! :D pieknie wyszło.. jak ty jedno skrzynowe party takie robisz to co by było jakbys tych skrzynek miała wiecej!! pieknie ! i zdjecia piękne! brawo! :D ps. podoba mi sie patent na wiazanie wysciólki skrzynki! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudownie to przygotowałaś pod każdym względem. Napatrzeć się nie mogę na te zdjęcia. Śliczności!

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne dekoracje, ślicznie to wszystko wygląda, a torty wyglądają smakowicie.Sto lat maluchy!!Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń