środa, 15 stycznia 2014

Moja miętowa drabina

Zdobyłam wymarzoną drabinę. Z tym, że nie służy do wspinania (choć nie próbowałam), a do wyglądania. Piękna drabina-półka, w idealnym miętowym kolorze, wprost stworzona do ekspozycji moich latarenek, pastelowych świeczników i wiosennych kwiatów.



I co? I klops! Bo nie mam jej gdzie postawić. Tu na zdjęciu stoi kosztem odsuniętego w głąb kuchni stołu i niestety na co dzień takie rozwiązanie jest totalnie niefunkcjonalne. Kiedy przywieźliśmy drabinę do domu, obeszłam z nią wszystkie kąty przestawiając i kombinując z innymi meblami. Wprawdzie znalazły się trzy miejsca, gdzie na siłę by się zmieściła... ale jakoś nie najlepiej wygląda ściśnięta między innymi meblami. Także moja miętowa drabina, ogołocona ze swoich trzech przykręcanych półeczek (które od czasu do czasu służą za tace, jak tutaj) stanęła w końcu pokornie w przedpokoju. I będąc obecnie podręcznym wieszakiem na szale czeka spokojnie na swój czas w jakimś nowym miejscu gdzieś indziej...

(... A od czasu do czasu towarzyszy mi i moim swetrowym zwierzakom na targach i kiermaszach :)

fot. Paulina Teter - Studio Pozytywne

35 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. :) Niestety tylko na chwilę, bo jednak względy praktyczne biorą górę

      Usuń
  2. o jaka ona ładna! :))) świetne kolorki u Ciebie! tak optymistycznie jest:)
    dobrego dnia Gu:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu. A dzień zaiste dobry :) Ściskam!

      Usuń
  3. drabinka super. Pierwsze zdjęcie przeurocze. :) Szkoda, że nie ma stałego miejsca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nad tym ubolewam, ale może jeszcze coś wymyślę za jakiś czas.

      Usuń
  4. Jak piekna ta drabinka i funkcjonalna :)))
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie pomysłów na nią mam mnóstwo :) Pozdrawiam również :)

      Usuń
  5. Drabina bardzo mi się podoba! Miejsce na pewno się znajdzie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję. A jak nie to przynajmniej do zdjęć ją będę wyciągać :)

      Usuń
  6. Sliczna ta drabina!Kolor to mnie powalil!
    Na pewno znajdzie swoje miejsce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor ma faktycznie idealny, taki "mój"

      Usuń
  7. Też mam słabość do drabin, ale niestety miejsca brak :( chociaż może w sezonie mogłaby stać na balkonie z kwiatami lub ziołami:) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - miejsce... Ale faktycznie pomysł z balkonem jest bardzo dobry. Pozdrawiam Cię również :)

      Usuń
  8. Śliczna! skąd ona jak można zapytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, można, tylko nie pomogę z namiarami, bo odkupiłam ją z jednego likwidowanego sklepu na krakowskim Kazimierzu. Pani zamykała sklep i sprzedawała też meble z wyposażenia. I w końcu drabina, do której wzdychałam od roku mogła trafić pod mój dach :) Z tego, co wiem, była robiona na zamówienie przez stolarza i później malowana, więc można spróbować tak samo.

      Usuń
  9. bardzo ładna:))) każdy kto ma drabine zrozumie ile w niej potencjału- ja mam swoją biała z drewnianymi naturalnymi półkami , taka rozkładana w litere A....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, ja mam na nią ze sto pomysłów! Takie jak Twoja też mi się podobają, można jako regał używać.

      Usuń
  10. JEST CUDNA!!!!!!!!!! <3 Skąd masz to cudo??
    Fakt, też mam tak, że na coś się uprę, a w domu nie ma na to miejsca...
    Wierzę jednak, że uda Ci się znależć jej ładny kącik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedziałam właśnie, 3 komentarze wyżej. No, bardzo dobrze Cię rozumiem. A jednak jakoś zawsze okazuje się, że miejsce jeszcze się znajduje. A drabina będzie miała swoje miejsce. Jak nie w tym mieszkaniu, to gdzie indziej :)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. No :) I ma super te wystające półki, to mi się w niej bardzo podoba.

      Usuń
  12. Fajna ta twoja drabina:) Ja mam taką stara i jest ona w korytarzu- służy jako wieszak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stare drabiny też mi się bardzo podobają. No, a moja aktualnie też za wieszak robi.

      Usuń
  13. Piękna drabinka w cudnej aranżacji :)
    Łączę się w bólu, u mnie niestety też nie ma na takie cudo miejsca...
    Oprócz drabinek lubię też zwierzątka, również te swetrowe, dlatego dołączam do podglądaczy ;)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka szkoda, że się nie mieści, bo ta mięta z czerwienią na białym tle wygląda fenomenalnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna taka drabina, chętnie bym wzięła, ale u mnie też nie ma gdzie postawić :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku,ale fajniasta ta twoja drabina i aż szkoda,że bidulka nie może znaleźć swojego miejsca ;)
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna jest...i wierzę, że w końcu jakieś miejsce dla niej wymyślisz :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Drabina jest śliczna. Marze o podobnej. Szkoda, że nie możesz w pełni eksponować jej piękna.
    T.

    OdpowiedzUsuń