czwartek, 21 sierpnia 2014

Morskie akcenty na koniec lata

Właśnie miałam coś pisać o tym, że znowu nie mogłam się zebrać wcześniej i morskie, wakacyjne akcenty w salonie pokazuję na koniec lata... ale odszukałam wpis z tamtego roku, żeby go tu podlinkować i okazało się, że dokładnie to samo pisałam rok temu. Proponuję więc wrócić do niego (lub zobaczyć po raz pierwszy, jeśli jesteście tu od niedawna), zobaczyć szersze kadry tego, jak salon wyglądał rok temu, a później wrócić tu, zerknąć na kilka zdjęć detali z tego roku i przywoływać wspomnienia ciepłych dni nad morzem...











Rok temu na pierwszych urodzinach mojego synka też rządził styl marynistyczny (do zobaczenia TUTAJ), ale jakoś w tym roku przy obecnych temperaturach i ogólnej aurze końca lata jakoś by mi to nie pasowało (poza tym, nie oszukujmy się - chcę jakieś nowe pomysły zrealizować i wyżyć się trochę artystycznie ;). W przyszłym tygodniu możecie się więc spodziewać na Instagramie (#gutworzy) jakichś przecieków z wielkich przygotowań do urodzin. Co ja mówię! Już teraz praca wre i właśnie czekam na kuriera, który przywiezie kluczowe elementy do mojego projektu (trzymajcie kciuki, żebym podołała). Pozdrawiam Was w ten pochmurny dzień i życzę dużo słońca!

22 komentarze:

  1. <3 Gu jak pięknie! kocham style marine! :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aniu :) Ja też latem mam do niego słabość. Twoja tabliczka by mi tu pasowała ;)

      Usuń
  2. łódeczki śliczne ! jestem zachwycona, mimo że nie jest to mój ulubiony motyw ;) po prostu pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) A wiesz, ja dopiero dwa lata temu się przekonałam, wcześniej w ogóle mnie do stylu marine nie ciągnęło.

      Usuń
  3. piękne zdjęcie genialne i ta łódeczka fantastyczna!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ha ha, prawda. Też bym chętnie urządziła sobie jakiś domek letniskowy w tym stylu.

      Usuń
  5. Ale fajna Arka Noego:)

    A wystrój uroczy:) Żałuję, że sama nie mam takiego wyczucia i umiejętności, ale i tak z ogromną przyjemnością oglądam Twoje wnętrza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arka jest oczywiście naszego synka i nie służy tylko jako rekwizyt do zdjęć ;) Dzięki za komentarz i miłe słowa.

      Usuń
  6. Och szkoda że jesień nadchodzi dużymi krokami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak, ale ja jakoś tak lubię ten koniec lata i wrzesień. Dużo osobistych okazji do świętowania i tak miło się kojarzy :)

      Usuń
  7. Piekne detale:) Juz jestem ciekawa tych pomysłów urodzinowych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeden na szczęście już zrealizowany (podołałam :), tylko jeszcze myślę, kiedy go pokazać. Możliwe, że dopiero za tydzień po urodzinowej imprezce Kuby.

      Usuń
  8. wakacyjne klimaty i tym sposobem przypomniałaś mi urlop nad morzem, zatem stworzylam wakacyjny post :))
    PS. musimy się spotkać, podrzucę ci Werandy. buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się, że Cię zainspirowałam :) Już lecę poczytać co u Ciebie.
      PS. Zgadamy się jakoś jak wrócę do krakowskiej rzeczywistości

      Usuń
  9. Piękne akcenty :) Szkoda, że lato się kończy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię te Twoje zmiany aranżacji o każdej porze roku, coś sie zmienia i cieszy oko :) Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :) Mam jakąś taką potrzebę ciągłych zmian na tym polu. Chyba po prostu za dużo czasu spędzam w domu i stąd to się bierze ;) Uściski Lu!

      Usuń
  11. Wspaniały jest ten stateczek z pierwszego zdjęcia:) Z resztą wszystkie drobiazgi budzą uśmiech na twarzy.
    T.

    OdpowiedzUsuń
  12. W sumie w zimie też można zrobić letnią aranżację;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ręcznie robione łódeczki i drewniana Arka są urzekające!

    OdpowiedzUsuń