środa, 13 sierpnia 2014

Wakacyjny przedpokój

Nasz przedpokój był już na blogu w wersji jesiennej, ale wiadomo - co jakiś czas zmienia oblicze i tym razem pokaże się z wakacyjno-letniej strony. Dosłownie kilka dni temu zyskał też nowego miętowego (turkusowego?) lokatora*, który czeka tylko na to aż wrócimy z wakacji i całą trójką wybierzemy się na wycieczkę rowerową.
Poza rowerem wszystko już było, czyli: miętowa drabina w wersji bez półek (czeka na lepsze czasy i więcej miejsca), kolorowe wieszaki guziki z HK Living i samodzielnie zrobiona przez mojego Męża szafka na buty ze skrzynek po owocach.



 
 
 

* Wierzcie lub nie, rower to mój obiecany prezent urodzinowy sprzed TRZECH lat i dopiero teraz w końcu go sobie wybrałam. I gdyby nie to, że mój Mąż wziął sprawy w swoje ręce i szukał, i czytał, i podsuwał mi konkretne modele, to chyba jeszcze długo by mi to zajęło. Jak zwykle to on był w tej kwestii rozumem i odradził mi kupno wymarzonej holenderki, którą raczej dałabym rady jeździć tylko po mieście. Zwyciężyły kwestie praktyczne i to, że tym rowerem mogę spokojnie jeździć nie tylko po miejskich drogach, ale i po okolicznych górkach (których nie brakuje). Lubię mój nowy rower i już nie mogę się doczekać aż będziemy sobie śmigać z Kubusiem na różne wyprawy :)

17 komentarzy:

  1. Uroczy przedpokój. Zachwyciła mnie torebka z ażurem. :) Miłych wycieczek życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Torebka to pamiątka z poślubnej podróży do Maroka :)

      Usuń
  2. Gdybym nie wiedziała, że to twój przedpokój, uznałabym, że z jakiegoś skandynawskiego magazynu wnętrzarskiego. Rower marzeń, w kolorze idealnym. Zapisuję na listę życzeń, co by nigdy się nie kończyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję Aniu. No znowu mam rumieńce. Ja też muszę chyba zacząć sobie gdzieś spisywać listę życzeń, bo urodziny tuż-tuż, a zwykle przy takich okazjach właśnie nie mam pomysłów.

      Usuń
  3. Idealny i te guziki :) Fantazja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. guziki mają w sobie coś wakacyjnego i niesamowicie wesołego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. p matulku kochana jak cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie urządziłaś przedpokój, bardzo mi się podoba! A o rowerze nie wspomnę :) Piękny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudo :)))) to najlepiej pasujące słowo :))

    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  8. wo wo wow bajer to wygląda;-)
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja caly czas namietnie klade glowe na mietowej poduszce, która wygralam u Ciebie, jeszcze raz dziekuje:-))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to ja się cieszę, że ciągle jest w użyciu i dobrze służy :)

      Usuń
  10. przedpokój taki ze sie nie chce wychodzić.. a raczej wracac ;) rower fajny :) pasuje bardzo .. ja mój mam u mamy bo nie mam miejsca na przechowywanie go.. i strasznei mi zal. bo mam uzywaną odrestaurowana holenderkę.. z przerzutkami.. z koszykiem, skórzanym siodełkiem.. lusterkiem.. retro dzwonkiem...ehhhhhh tęsknie za nią... :(( moja w kolorze kremowym... ehhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Iza :) A wiesz co, u nas też z przechowywaniem jest trochę problem, bo nie mamy garażu, na klatce już nie trzymamy po tym, jak mojemu Krzychowi początkiem wiosny ukradli stamtąd rower (choć 2 lata stał sam sobie spokojnie) i póki co mój stoi właśnie w przedpokoju (na szczęście da się spokojnie otworzyć drzwi i przejść), a rower męża na balkonie. Także straciliśmy trochę przestrzeni, ale mam nadzieję, że nie będzie nam to doskwierało i że się przyzwyczaimy. Dodam jeszcze, że rower trzeba znosić z piętra, bo windy nie ma, więc są dodatkowe ćwiczenia siłowe przy okazji przejażdżki ;) Twój rower musi być świetny, pokaż go kiedyś, pokaż!

      Usuń