piątek, 17 kwietnia 2015

Geometria w (szydełkowej) praktyce

72 kwadraty, 26 trójkątów i wiele, wiele godzin... odpoczywania. Aktywnego - bo z szydełkiem w ręku. Taki sobie właśnie znalazłam sposób na połączenie zaleceń lekarza, żeby w końcu spróbować znaleźć czas na odpoczynek, a swoją potrzebą tworzenia i robienia CZEGOŚ, która teraz bardzo przybrała na sile. Przy biurku, a na dodatek przy maszynie długo już nie wytrzymuję, za to na kanapie w półleżącej pozycji - to całkiem inna bajka :) 
Jak można się domyślić, z tych elementów powstaje kocyk dla Najmłodszego. W sumie, dla tego większego też, bo celowo zwiększyłam ilość kwadratów, żeby i Kuba się pod nim spokojnie zmieścił. Schemat to popularne tzw. "babcine kwadraty", ale łączę je w trochę niestandardowy sposób, bo we wzór karo. Teraz pozostaje tylko zagadka: kto pierwszy zdąży? Czy synek - wyjść na świat, czy mama - skończyć kocyk? Powiem Wam w sekrecie, że mam duże szanse wygrać ten wyścig z czasem, ale kto wie? Nigdy nic nie wiadomo...







Kocyk na każdym etapie tworzenia przechodzi szczegółowe testy kontrolne. Straszy brat pilnuje, żeby mama nie zrobiła bubla ;)

32 komentarze:

  1. jestem zachwycona kolorystyką, ale to nic nowego u Ciebie:)
    powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, no właśnie - kolory znane i lubiane :) Mnie się nie nudzą - wręcz przeciwnie! I mam nadzieję, że za jakiś czas nie będziecie wchodząc tutaj myśleć sobie: "O nie, znowu te mięty, turkusy i żółcie" ;)

      Usuń
    2. Aga, do mnie pewnie wchodza i mówią o nie znowu czerwienie i niebieskosci ;p a do innych wchodzą i mówią znów te czernie biele i szarości ;))) a jesli wchodzą to znaczy ze lubią ;p

      Usuń
  2. OMG. Podziwiam! Tyle pracy! Wow!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodkości! Reeety co ja bym dała za możliwość takiego pracowitego poleniuchowania na kanapie. Niestety przy roczniaku takie atrakcje nawet na ostatniej ciążowej prostej nie wchodzą w grę:) Trzymam kciuki - na pewno zdążysz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha, no u mnie rzeczywistość też nie wygląda tak całkiem różowo, bo pół dnia jestem sama z 2,5-latkiem, którego dosłownie roznosi energia (a w dodatku przestał sypiać w dzień). Dlatego moje chwile odpoczynku mają tak maks 15 min długości ;)

      Usuń
  4. Gunia rewelacja! Twoje chłopaki powinny jak nic dbać o Twój odpoczynek jak im takie cuda tworzysz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to, przeczytam im to, niech sobie wezmą do serca :)

      Usuń
  5. O kurcze-trochę trzeba naprodukować tych kwadracików ;p Ale jaki będzie wspaniały efekt końcowy!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę trzeba, ale jak się robi tak z doskoku po jednym, dwa, czasem kilka na dzień w wolnych chwilach to nawet idzie :)

      Usuń
  6. Aga ;) tez mam jak ty nawet jak leze to nei potrafie ot tak.. tylko lezec ;)) piekny kocyk powstanie.. juz to widze i podoba mi sie zastowanie układu w karo :D trzymam kciuki za twoją wygraną ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chyba nawet potrafiła leżeć bezczynnie, ale jak mam tyle pomysłów, to wolę połączyć przyjemne z pożytecznym :) Poza tym na leżąco od razu zasypiam i później ciężko mi dojść do siebie ;)

      Usuń
  7. Kolorystyka cudna ! Ciekawy układ - karo. Ja jeszcze takiej wersji babcinych kwadratów nie robiłam. Kocyk będzie piękny ! Obyś zdążyła przed maluszkiem, trzymam kciuki :-)
    Pozdrawiam serdecznie :-)
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  8. o rety, cudne. podziwiam. trzymam kciuki za szybki koniec.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolorystyka obłędna. Rzeczy robione samodzielnie muszą mieć jakąś specjalną moc i te godziny pracy i serce włożone powinny być jakoś wynagrodzone - spokojnym snem Franka na przykład, czego Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tak będzie :)

      Usuń
  10. Napisałam Ci wiadomość na facebooku :) Czekam na odpowiedź, mam nadzieję, że wygram z czasem i zdążysz mi odpisać zanim pojedziesz na porodówkę (Ty, albo w sumie ja też się już mogę wybierać:)) )

    OdpowiedzUsuń
  11. Super efekt: ) bardzo fajne rzeczy robisz:)

    OdpowiedzUsuń
  12. śliczny :-)
    Tez dziergałam kocyk dla dziedzica, wyszedł strasznie sztywny, więc robi za serwetę :p zresztą Dziedzic nie uznaje żadnego przykrywania - kocyki, kołdry i inne takie są fe ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluje cierpliwości. Bardzo ładnie to wszystko wyszło :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. O mamo, ale bym chciała umieć szydelkować.... :( Obserwowałam moją mamę jak to robi i jest to dla mnie czarna magia

    OdpowiedzUsuń
  15. O mamo, ale bym chciała umieć szydelkować.... :( Obserwowałam moją mamę jak to robi i jest to dla mnie czarna magia

    OdpowiedzUsuń
  16. ktoś tu ma zręczne rączki?:)Kocyk będzie cudny!Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy możesz zdradzić jakiej włóczki użyłaś do wydziergania tego kocyka? Kolory są piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, przepraszam za brak odpowiedzi - przeoczyłam ten komentarz, ale nadrabiam zaległości. Wybacz, ale nie dzielę się namiarami na włóczkę, z której tworzę produkty do mojego sklepu. Mam nadzieję, że zrozumiesz. Inna sprawa, że do robienia kocyka akurat tej włóczki bym nie poleciła, bo kocyk wyszedł dość ciężki i sztywny. Wiem, że trochę ludzi dzierga pledy z Yeans Yarn Art i wydaje mi się, że to chyba dobry trop :)

      Usuń
  18. Również dołączam się do pytania poprzedniczki odnośnie włóczki jakiej użyłaś na ten kocyk. Kolory są piękne, a sam kocyk jest po prostu cudowny, niby prosty bo z kwadratów, ale wygląda fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za przypomnienie o tamtym pytaniu, przeoczyłam go. Odpowiedź powyżej :)

      Usuń
    2. Dzięki za przypomnienie o tamtym pytaniu, przeoczyłam go. Odpowiedź powyżej :)

      Usuń
  19. A można zapytać o metodę zszywania kwadratów?
    I jeszcze jak Pani robiła te trójkąty? Da się jakoś zrobić pół-kwadratu i potem zszywamy czy dorabia się na bieżąco.
    Zaczęłam kocyk z kwadratów i trafiłam tu, teraz nie chcę już łączyć normalnie tylko w karo! Ale jak?!
    Będę baaaaaardzo wdzięczna za pomoc

    OdpowiedzUsuń
  20. Na pewno zrobię o tym osobny wpis, bo mam coraz więcej pytań o to :)
    A teraz na szybko spróbuję pomóc:
    - kwadraty zszywałam białą włóczką za pomocą grubej igły
    - trójkąty robiłam "na czuja" analogicznie do kwadratów. Jak poszukasz w necie coś w stylu "half granny square" to powinno trochę rozjaśnić
    Jeśli będziesz miała jakieś wątpliwości, napisz maila - tak łatwiej mi ogarnąć, bo komentarze czasem mi umykają

    OdpowiedzUsuń