DIY

Jak nauczyć się robić na drutach?

21:08


czapka na drutach jak zrobić

Ostatnio mam na tym blogu jakąś skłonność do popadania w przesadę - jak zaczynam posty o dekoracjach imprezowych to jadę po całości z tematem od maja do września, a jak piszę pierwszy post w stylu "jak zrobić..." to nagle zamieniam się w Ciocię Dobra Rada i produkuję jeden poradnik za drugim. Strach pomyśleć co będzie jak już zabiorę się za wpisy o urządzaniu domu - teraz może się Wam to wydawać fajne, ale pogadamy po tym jak przedstawię Wam dziesiątą wizję kuchni czy łazienki i będę wiercić dziurę w brzuchu o pomoc w wyborze płytek. Mój blog żyje tym co ja, dlatego dzisiaj piszę o tym, co sprawia mi największą frajdę tej jesieni (poza szperaniem na OLX i urządzaniem - na razie w głowie - naszego nowego domu).

Może Wam się to wydać błahe i trochę śmieszne (pewnie zwłaszcza dla tych, których nie pociąga rękodzieło), ale od co najmniej dziesięciu lat chciałam nauczyć się robić na drutach. Umiałam robić już na szydełku i choć mniej więcej w tym samym czasie Mama uczyła mnie też na drutach (i to kilkakrotnie), ale jakoś nie potrafiłam tego na długo zapamiętać i po przerwach w dzierganiu wracałam do punktu zero. I dopiero długo po tym czasie zaczęłam zauważać i doceniać to jak cenne są takie umiejętności i ile pięknych rzeczy można dzięki nim zrobić - nie tylko proste szaliki, ale ażurowe swetry, miękkie poduszki, dziergane zabawki, grube szale, wzorzyste czapki czy grube koce w warkocze. Te do zrobienia na szydełku były w zasięgu moich możliwości, a dziergane na drutach były jak coś nieosiągalnego i może też przez to wszystkie te rzeczy tak bardzo mi się podobały. To trwało lata i w pewnym momencie aż zaczęłam nabierać przekonania, że to już nierealne, żebym kiedykolwiek zrealizowała to marzenie.

Miałam jeden zryw - dwa lata temu postanowiłam, że zrobię sobie czapkę. Na drutach. Kupiłam druty i dwa motki włóczki pod konkretny gotowy wzór na czapkę, odpaliłam YouTube i w jeden wieczór przysiadłam do nauki - oglądałam filmik po filmiku i powtarzałam wszystko, co w instrukcji. Zaczęłam łapać co i jak, wręcz stwierdziłam chyba nawet, że już umiem i... tyle. Nie miałam chyba samozaparcia albo czasu, żeby zacząć robić coś więcej niż tylko powtarzać pokazywane na filmach ruchy. Druty poszły w kąt, włóczki też i leżały tam bite dwa lata... aż przypomniałam sobie o nich początkiem tej jesieni. Tym razem z mocnym i konkretnym postanowieniem, że zrobię w końcu tę czapkę.


Jeśli zaglądacie na mój Instagram, wiecie już, że ta historia ma happy end - czapka zrobiona (i to nie jedna!), ja mogę otwarcie powiedzieć, że UMIEM ROBIĆ NA DRUTACH. Może jeszcze nie wszystkie sploty (a raczej mniejszość), ale na razie mi to wystarcza, a w razie potrzeby zawsze można się doszkolić. Dlaczego o tym wszystkim piszę? Bo właśnie wtedy na Instagramie zaczęłam od Was dostawać dużo wiadomości, w których widziałam siebie jeszcze sprzed miesiąca czy dwóch: "też bym chciała się nauczyć robić na drutach", "marzę o tym od lat", "mama mnie uczyła, ale nie umiem załapać" i tak dalej i tak dalej. Więc dzisiaj chcę Wam napisać, że każda z Was może nauczyć się robić na drutach. Bez wychodzenia z domu, bez płacenia za kursy, a jeśli macie już gdzieś jakieś druty czy włóczkę to też bez wydawania ani grosza.

Tak jak we wpisie na temat robienia makramy, teraz też piszę z pozycji totalnego początkującego i tylko na podstawie własnych doświadczeń. Nie wiem czy jest to droga dla każdego, ale może akurat Wam przyda się to, co mnie osobiście bardzo pomogło w nauce i ćwiczeniu dziergania.


Jak zacząć robić na drutach?

 

 

Nauka dziergania


Wróciłam do tych samych instruktażowych filmików na YouTube, które przerabiałam dwa lata temu czyli kanał PraweLewe. Jeśli nie macie żadnego pojęcia o dzierganiu na drutach - nauczycie się z nich wszystkich podstawowych rzeczy w jeden wieczór (pod warunkiem, że wcześniej kupicie druty i włóczkę). Najważniejsze i najpotrzebniejsze filmiki znajdziecie na playliście "Podstawy dziergania" i już po ich obejrzeniu (i równoczesnym ćwiczeniu) możecie zabrać się za jakąś prostą robótkę (serio serio). Powiedziałabym nawet, że zdecydowanie TRZEBA zabrać się za jakąś robótkę, bo z doświadczenia wiem już, że takie nowe umiejętności bez ćwiczenia bardzo szybko się ulatniają. Co zatem wzięłam na tapetę najpierw?

Wzory


W moim przypadku pierwsza była czapka - dokładnie ta:


Szara wełniana czapka - wzór TUTAJ

Do jej zrobienia potrzebowałam tylko druty i dwa motki włóczki (w praktyce okazało się, że nawet jeden by wystarczył), a z umiejętności same podstawy czyli nabieranie oczek, oczka prawe i lewe oraz zakańczanie robótki.

Wzór jest bardzo fajnie rozpisany, są też filmiki i bardzo szybko załapiecie jak robi się splot podwójny ryżowy, który przeważa w tym wzorze. Dla mnie był dużo prostszy na początek niż np. ściągacz, który prułam i robiłam od nowa chyba z pięć razy (Łatwo się wtedy zrazić, ale nie dajcie się! Później jest już naprawdę z górki). Przy ściągaczu ciągle wydawało mi się, że każde oczko wychodzi mi innej wielkości, a każda pomyłka jest od razu widoczna. Przy wzorze ryżowym wielkość oczek nie miała już takiego znaczenia, a nawet małe pomyłki nie były widoczne. Kiedy minęła mi już faza zniechęcenia pruciem i robieniem na nowo, złapałam flow i kolejne rządki robiłam już z coraz większą satysfakcją, że "wow, to się dzieje, ja robię na drutach!" :) W moim przypadku samo dzierganie jest teraz tak relaksującą czynnością, że to obecnie najlepszy sposób na odpoczynek, ale na początku w wytrwałym ćwiczeniu pomagały mi "atrakcje towarzyszące" czyli seriale, filmy, audiobooki czy dobra płyta. Serio - gdyby nie to, to nie wiem czy już na początku nie rzuciłabym wszystkiego w kąt.

jak zrobić czapkę na drutach dla dziecka
Gotowa czapka dla Kuby


Przy drugiej czapce, którą zrobiłam, postawiłam sobie poprzeczkę ciut wyżej. Miałam tylko pomysł na prostą czapkę w trójkąty, nie miałam wzoru, włóczki, ani pojęcia o tym jak wrabia się wzory. Ale dla chcącego nic trudnego, prawda? W takich przypadkach pomagają...

 

Strony z gotowymi wzorami na druty i szydełko

 

Najczęściej są to strony producentów włóczek np. Red Heart, Garn Studio czy Nako. Darmowe wzory po angielsku można też znaleźć np. na Ravelry.

Możecie tam znaleźć mnóstwo przeróżnych wzorów z instrukcjami i podpowiedziami jakich włóczek i drutów do nich użyć, więc w zasadzie jeśli tylko znajdziecie wzór dla siebie, macie wszystko czego potrzeba, żeby zacząć. 

 

Czytanie wzorów na druty 

 


...może się na początku wydawać czarną magią - te wszystkie skróty, liczby, gwiazdki wyglądają jak jakiś szyfr, ale z każdym kolejnym rozpracowanym wzorem jest łatwiej. Najczęściej do wzoru dołączona jest legenda lub wyjaśnienie, a jeśli nie wiecie co oznacza dany skrót, na filmikach u PraweLewe są one najczęściej podane w tytule filmiku (pomogło mi to już nie raz, zwłaszcza w przypadku wzorów po angielsku).

Zanim zabrałam się więc za robienie czapek dla chłopców, rozejrzałam się po stronie z wzorami Garn Studio, z której skorzystałam przy okazji dziergania pierwszej czapki. Znalazłam taki wzór na czapkę robioną na drutach z żyłką (to był kolejny poziom mojego wtajemniczenia):

prosta czapka dziecięca - wzór TUTAJ

druty dla początkujących

Wzór w trójkąty rozrysowałam sobie na kartce w kratkę i dopasowałam do niego ilość oczek na początku czapki. Wprowadzania nowych kolorów nauczyłam się z pierwszego z brzegu filmiku na YouTube, a wzory wrabiałam metodą prób i błędów (czyli dziergania i prucia bez sentymentów). Na czubku czapki obowiązkowo musiał pojawić się pompon, ale w tym temacie miałam już pewne doświadczenie:
Nawet biorąc pod uwagę czas na prucie i robienie od nowa, zrobienie obu tych czapek zajęło mi dużo mniej czasu niż się spodziewałam i chyba tylko dzięki temu porwałam się na pewien duży projekt, który pokażę Wam już niedługo.

Mam nadzieję, że dzięki temu wpisowi choć kilka z Was uwierzy w to, że MOŻE i jest w stanie nauczyć się robić na drutach! Trzymam za Was mocno kciuki i pamiętajcie, że sama jeszcze całkiem niedawno byłam totalnym żółtodziobem w tym temacie i tęsknym wzorkiem patrzyłam na dziergane przez kogoś czapki, a teraz sama śmigam w takiej ciepłej wełnianej i zrobionej przez siebie

Wasza już nie-zielona w temacie drutów,
Gu

  • Share:

You Might Also Like

10 komentarze

  1. No to może i ja się zabiorę za druty, u mnie jest podobnie jak u ciebie, były dwa podejścia i na tym koniec. Muszę się zmobilizować i też spróbować zrobić taką czapkę w trójkąty ( lub coś podobnego ) dla mojego synka :). Dzięki za taki post. Umiesz mobilizować :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęciłaś mnie tym postem, ale nie wiem czy się odważę. Chciałabym się nauczyć, ale druty omijam z daleka. Podejrzewam, że za chwilę bym to zostawiła.Chyba, że by mnie w to wciągnęło, bo tak podobno jest. Dzięki za zachętę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. qrcze ja umię prawe lewe chyba , bo dawno juz nic nie zrobiłam ,a Mamy już nie ma , ale i tak czarna magia

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na razie to tylko szydełkiem macham ale druty też kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też odważyłam się w tym roku siegnąć, ale za szydełko. Niestety tak jak Ty druty ja i szydełko szybko rzuciłam w kąt :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawno temu moja mama nauczyla mnie szydełkowania i drutowania hihi(Ależ dziwnie to zabrzmiało) Zawsze mnie to odprężało, szczegolnie w ciązy.A Ty kochana w tej czapeczce wyglądasz niczym nastolatka, buziolek wiecznie młody;)

    OdpowiedzUsuń
  7. no ta ja się dołączam do tego głosu 'chciałabym umieć' ;) wiem, że dam radę, bo szydełko tez było dla mnie czarną magią, a dzięki filmikom na YT dużo się nauczyłam ;) Tylko muszę jeszcze znaleźć czas... ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Super wpis,dzięki niemu czuję się zmotywowana. Już kilka razy zabieralam się za druty ale za każdym razem coś mi nie wychodziło i zniechęcona rzucalam je w kąt Druty mam włóczke też, dzięki Tobie doszło pozytywne nastawienie 😊

    OdpowiedzUsuń