sobota, 5 kwietnia 2014

Sypialnia w wiosennej odsłonie

Zaczęło się od wymiany zasłon, a za tym poszła już fala zmian. Jak to u mnie. Wymieniłam poduszki i dodatki na półce. Pudełka z biżuterią powędrowały na górę, żeby być poza zasięgiem małych łapek. Dolne półki zajęły rzeczy, które spokojnie mogą służyć synkowi jako zabawki. Tak pogodziłam aspekt estetyczny z praktycznym. Szkoda tylko, że zabawa latarenkami zajmuje go tylko na pół minuty, a wszystko i tak kończy się zawsze uciekaniem na parapet...



Żurawie origami to pozostałości z wystroju naszej sali weselnej. Zrobiłam ich setki, jeśli nie tysiące. I pomimo tego, że goście zabierali na pamiątkę całe sznury papierowych żurawii, to ciągle mamy ich jeszcze cały karton.



Moja obecna lektura. Czytam w każdej wolnej chwili, choćby po kilka stron i już mi szkoda, że ją niedługo skończę. Trochę reportażu, trochę historii, trochę architektury, czyli wszystko, co lubię najbardziej. Bardzo inspiruje do samodzielnego odkrywania. Po przeczytaniu niektórych rozdziałów od razu siadałam do komputera i wyszukiwałam budynki, zdjęcia lub osoby, o których pisała autorka. Potrafię już teraz rozróżniać najbardziej znane wieżowce Manhattanu i znam historię powstawania najsłynniejszych zdjęć robotników na budowie. Bardzo, ale to bardzo polecam.



Uciekinier w trakcie zdobywania parapetu ;)


A na koniec zapraszam Was na mojego Instagrama. Tak, mam i ja! Stawiam tam dopiero swoje pierwsze kroki, ale będzie mi miło Was tam zobaczyć :)

29 komentarzy:

  1. hej Gu! jak ładnie:)))))))))) bardzo podoba mi się ta Twoja półka:) idealna na tworzenie ładnych kompozycji:) i efekt ptaszków z papieru robi wrażenie:))) ślicznie... dobrego weekendu dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Półkę wypatrzył mój Mąż :) a pochodzi z działu kuchennego, gdzie też na pewno dobrze by wyglądała.

      Usuń
  2. Inspirujesz do zmian. Dzięki :) Piękny zakątek stworzyłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo się cieszę :)

      Usuń
  3. slicznie i ... swiezo:) nie wiem czy to odpowiednie słowo, ale było pierwszym słowem jakie nasuneło mi się na mysl:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, można powiedzieć, że to świeże kolory u mnie. Nie tylko mięta, turkus i żółty jak w ostatnich postach ;)

      Usuń
  4. wiosna pełną gębą!
    ps będzie jakiś miętowy kotek albo sowa?;) bo dla przymiarki popełniłam podróbkę i bardzo bardzo by nam pasował :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie, właśnie zabieram się za sowę. Napiszę do Ciebie na priv :)

      Usuń
  5. Ja już obserwuję :))). A żurawie muszę się nauczyć robić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wzajemnie :) Nie są trudne, ja po zrobieniu pierwszych 10 już mogłam z zamkniętymi oczami ;)

      Usuń
  6. U Ciebie jak zawsze pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty jak zawsze z miłymi słowami :) Dzięki za odwiedziny!

      Usuń
  7. origami na sali weselnej? Wow, oryginalnie:) musiało być pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na kiepskie możliwości sali, którą mieliśmy, wyszło faktycznie bardzo fajnie :)

      Usuń
  8. Piękna pastelowa sypialnia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna odsłona :) Wiosna prawdziwa. A żurawie zachwycają i taka pamiątka :)
    Też mamy takie dziergane małpki. Wynalezione w sh :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza z tego samego źródła :)

      Usuń
  10. Bardzo wiosennie.Też chciałam uszyć podobne poduszki- do łóżeczka córki, są przesłodkie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to do dzieła! Nie są trudne, a nadają klimat :) Zwłaszcza dla małej dziewczynki, można by zrobić takie w różnych pastelowych kolorach i np. w kropeczki, ach :)

      Usuń
  11. a ta sówka co u Ciebie wylądowała jest przepiękna:-) synek chyba taki żywy ja moi chłopcy;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też sówka wpadła w oko. I jeszcze kwiatowe poduszki. A żurawie podbiły moje serce - wspaniały pomysł na dekorację sali weselnej. Chętnie zobaczyłabym jak wyglądała sala.

      Usuń
    2. @Karolina S Chłopcy chyba tak mają po prostu :)

      Usuń
    3. @Agnieszka K. Sówkę wylicytowałam w aukcji charytatywnej. Zrobiła ją Kasia z Różności dla Przyjemności. Kwiatkowe poduszki robiłam rok temu i gdybym miała gdzie je trzymać, to powstałoby więcej. A co do dekoracji sali... muszę przejrzeć zdjęcia i może faktycznie coś się uda wybrać na bloga?

      Usuń
  12. uwielbiam twoją paletę barw. jest ślicznie. żurawie boskie.

    OdpowiedzUsuń