wtorek, 22 kwietnia 2014

Dekoracja z wiszącą gałęzią

Przywiezienie do domu tej gałęzi z wakacji nad morzem to był strzał w dziesiątkę. Często mam tak, że rzucone dla żartu pomysły ostatecznie okazują się całkiem dobre, żeby nie powiedzieć genialne. 

Planowanie wesela. Moja idealna wizja dekoracji stołów zderzyła się z pragmatycznym podejściem pani od cateringu. Miejsca na szklane buteleczki z kwiatami nie będzie. "To co ja zrobię, zawieszę je sobie na ścianie?!" A w sumie, czemu nie... Wieszamy pojedyncze buteleczki na sznurkach i wkładamy do nich po kwiatku. Powstaje dekoracja dużo bardziej oryginalna niż ta planowana pierwotni.

Wakacje nad morzem. Spacer po plaży w moim wydaniu równa się zbieraniu całych toreb patyków i drewienek wyrzuconych przez morze. Jest nawet i cała gałąź. Biorę ją ze sobą na dalszą część spaceru trochę dla żartu, że teraz takie wielkogabarytowe pamiątki będę zbierać. I nawet nie wiem kiedy spacer się kończy, a ja wchodzę do pokoju ciągle z gałęzią w ręce. A za kilka dni Mąż pakuje samochód do odjazdu i jakoś specjalnie się nie dziwi, że będziemy te kilkaset kilometrów wieźć suchą gałąź. Ja już wymyślę na co się przyda...

I wymyśliłam. Najpierw jesienią w przedpokoju, później zimą w salonie, w okresie bożonarodzeniowym to tu, to tam, a teraz przyszedł czas na odsłonę wiosenną.

 



 

24 komentarze:

  1. wisząca galąz to jest dopiero pole do popisu! ;) peiknie .. jak kolorowo pastelowo.. idealnie na wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! A ile już mam pomysłów na letnie aranżacje... :)

      Usuń
  2. Wygląda świetnie. Buziaki i dobrego dnia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomysł super, to się nazywa kreatywność

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach jak pięknie i romantycznie!

    OdpowiedzUsuń
  5. I bardzo fajnie :) Taką gałąź miałam w zeszłym roku na Wielkanoc w przedpokoju - wieszałam na niej jajka ;) Trzeba przyznać, że te nadmorskie gałęzie i patyczki są wyjątkowo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam o zawieszeniu jajek, ale byłoby już za dużo wszystkiego. Uwielbiam wszelkie patyki i drewienka wyrzucone przez morze. Szkoda tylko, że tak daleko mieszkam i nie mogę zapasów uzupełniać zbyt często.

      Usuń
  6. Cudnie :)))) Uwielbiam takie dekoracje!

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam taką gałąź znad morza i mój M. też się za bardzo nie dziwił, że ją musiał załadować do samochodu. Dekoracja oczywiście piękna.
    Pozdrawiam serdecznie
    T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przybij piątkę! To się nazywają dobrzy i wyrozumiali mężowie :)

      Usuń
  8. Widziałam juz na kilku blogach ten pomysł i musze przyznać,że calkiem fajnie to wyglada. U Ciebie z tą kolorową aranżacja stołu pięknie się gałązka prezentuje! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kojarzę np. gałąź zawieszoną nad stołem. Sama bym się może o coś takiego pokusiła, ale nie mam na czym jej zawiesić.

      Usuń
  9. podziwiałam już ostatnio, rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co ja bym dała żeby tak pospacerować nad morzem...
    A badylki w dekoracjach też uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, ja też :) Ale póki co cieszę się każdą chwilą słońca. Dzisiaj u mnie było cieplej niż latem nad morzem ;)

      Usuń
  11. uwielbiam takie pomysły! :))) ślicznie wyglądaja te buteleczki powieszone na gałęzi!

    OdpowiedzUsuń
  12. To jest tak piękne, że nie mogłam oderwać oczu! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Boska! Uwielbiamy, bo też mamy słabość do eksperymentowania z gałęziami, patykami i pieńkami zwłaszcza w pokoju dziecięcym ;) Pozdrawiamy ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  14. Genialny pomysł! Uwielbiam kwiaty w prostych, szklanych buteleczkach. A gdy jeszcze sobie wiszą i to na takiej gałęzi... Jednocześnie prosta ale i bardzo efektowna dekoracja.

    Pozdrawiam
    Ewela

    OdpowiedzUsuń