piątek, 6 maja 2016

Kolorowe łóżeczko Franka

Mój młodszy synek lada moment skończy rok. Naprawdę ciężko mi to sobie uświadomić, bo cały czas mam wrażenie, jakby tyle co był maj. To był gorący miesiąc i nie mówię tu tylko o tym, że rok temu pierwszego maja, w dzień przewidywanego porodu, jechałam na ktg do szpitala w sandałach...
Wam też może się wydawać, że Franek tyle co się urodził. W sumie na zdjęciach trochę tak to wygląda ostatni raz kiedy pokazywałam tutaj w całości pokój moich synków, stała tam jeszcze kołyska. Prawdą jest, że kiedy mój Mąż ją szlifował i malował, odgrażał się w żartach, że po takim nakładzie pracy, jaką w nią włożył, będzie musiała posłużyć Franiowi przynajmniej pół roku. I tak zaiste było. Nie dziwcie się więc, że nie porwaliśmy się na pomysł przemalowania również łóżeczka. Wizja szlifowania każdego jednego szczebelka skutecznie gasiła wszelkie moje zapędy dotyczące pomalowania łóżeczka na jakiś oryginalny kolor. Już myślałam, że skończy się na klasycznej bieli, ale znalazłam TO łóżeczko...





Ciekawy kolor jest!
Możliwość wyciągnięcia jednego boku na stałe jest!
Dodatkowe miejsce do przechowywania jest! (*akurat to zobaczycie dopiero następnym razem)

I tak miejsce zbyt małej już białej kołyski w pokoju chłopców zajęło łóżeczko moKee, które zaspokoiło jednocześnie moje estetyczne potrzeby czegoś nowego i innego oraz odpowiedziało na kwestie związane z funkcjonalnością. Jeśli chodzi o kolor przyznam, że długo rozmyślałam nad miętowym odcieniem Dusty Aqua, ale w końcu po zamówieniu darmowych próbek zdecydowałam się na ciekawy szaro-turkusowy odcień Stone Teal. To był strzał w dziesiątkę, bo ten kolor zdecydowanie nadaje "pazura" pokojowi moich chłopców. Mięta też jest piękna (wiem, bo widziałam na żywo u Lu), ale u nas byłoby już chyba zbyt pastelowo (przynajmniej póki mam samych synów ;). Zdecydowanie muszę pochwalić markę za duży wybór kolorów łóżeczek, bo pod tym względem mają nikłą konkurencję (a jeśli mają, to ze zdecydowanie wyższej półki cenowej). Wiecie, że lubię przemalowywać różne meble (zwłaszcza krzesła), ale czasem po prostu dobrze mieć alternatywę dla szlifowania i machania pędzlem.

Rozglądając się za łóżeczkiem zwracałam też uwagę na to, żeby miało jeden wyjmowany bok (lub kilka szczebli), dzięki czemu starsze już dziecko może samo do niego wchodzić. Łóżeczko, w którym spał nasz starszy synek nie miało takiej opcji i trochę nam tego brakowało.

Jeśli chodzi natomiast o kwestię dodatkowego miejsca do przechowywania... musicie poczekać do następnego posta z nowymi zdjęciami z pokoju chłopców. Zobaczycie tam wtedy aktualny układ w ich pokoju i to, jak łóżeczko prezentuje się z szufladą. Tymczasem zapraszam na przegląd nieco archiwalnych już zdjęć z łóżeczkiem w roli głównej. To, że zmieściło się tu i łóżeczko, i przewijak, i jeszcze zostało miejsce do zabawy, całkiem dobrze świadczy o możliwościach tego pokoju (ok. 10 m2), prawda? (Dla porównania, tak pokój wyglądał jeszcze z kołyską.)
 








Łóżeczko moKee Stone Teal
Szydełkowy kocyk, dywanik, poduszka chmurka i lis Gu
Poduszka z lwem Cytryna design
Słoń na kółkach Sebra

33 komentarze:

  1. Pokoik Twoich synków od zawsze mnie zachwyca! Własnoręcznie robione przez Ciebie zabawki i dodatki są niepowtarzalne i nadają wyjątkowego charakteru! A nowe łóżeczko ma genialny kolor, pasuje idealnie! Piszesz, że młodszy synuś ma już prawie roczek, czas szybko leci, szczególnie to po dzieciach widać:) Pozdrawiam Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to moje ulubione miejsce w mieszkaniu :) Chciałabym mieć trochę więcej czasu na zrealizowanie wszystkich pomysłów jakie mam na ręcznie robione dodatki i zabawki, no ale... przeznaczam go na zabawę z dziećmi, a to ważniejsze :) Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  2. Prześlicznie! Skąd ten cudowny słonika na kółkach?

    OdpowiedzUsuń
  3. Szare łóżeczko to świetna baza dla kolorowych dodatków, które możemy często wymieniać i tym samym zmieniać wygląd łóżeczka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białe podobnie, ale jednak wolałam pójść w mniej standardowy kolor i bardzo się cieszę, że taki znalazłam :)

      Usuń
  4. śliczne łóżeczko, Franek jak widać zadowolony:-) zabawki i inne dodatki boskie, wąż jaki fajny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadowolony, zwłaszcza jak dołączy do niego brat i bawią się w łóżeczku w bazę ;) Wąż-grzechotnik to prezent pod choinkę, a nadal ma wzięcie :)

      Usuń
  5. W pokoiku jest pięknie! Niezmiennie zachwyca mnie dobór kolorów, naprawdę masz do tego oko!
    Jadwiga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Uwielbiam kolory i zabawę nimi :)

      Usuń
  6. A ja się zachwycam kocykiem w romby przewieszonym przez oparcie łóżeczka.Jest poprostu niepowtarzalny.Pewnie to zasługa Twoich zdolnych rączek kochana;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, robiłam go rok temu czekając na Frania :)

      Usuń
  7. jEST uroczo! Jestem w opozycji do popularnej teraz czerni i bieli w pokojach dziecięcych. Wasz jest bardzo w moim guście. Łóżeczko śliczne, kocyk, domki, wszystko cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś dobrze się czuje w monochromatycznych wnętrzach to czemu nie... ale ja bym tak nie umiała, za bardzo mnie do koloru ciągnie :)

      Usuń
  8. Łóżeczko fantastyczne :) Ale ja Ci chciałam powiedzieć że zakochałam się w tym miejscu :) Jest .... sama nie wiem jak to powiedzieć :) Piękne to za mało !! Dziewczyno tworzysz cuda !! od dziś jestem stałą czytelniczką :) Dech mi zaparło ! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo. Wiesz jak takie słowa dopingują do dalszego działania? :)

      Usuń
  9. Piękny pokoik, piękne kolory. A półki-koszyki wyglądają fantastycznie. Czekam więc na całość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały pokój już pokazywałam (jest link na końcu tekstu), ale niedługo będzie aktualizacja :)

      Usuń
  10. a uchwyt do chmurki skąd?
    rzadko się tu odzywam, ale zawsze podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze sklepu kinderland24. Był drewniany, przemalowałam go tylko

      Usuń
  11. Droga Gu, faktycznie szybko minęło, jeszcze niedawno zachwycałam pierwszym postem pokoiku dla wszystkich trzech synów. Ale przez ten czas nadal nie wyszłam z podziwu, jak to upchnęła Pani na tak małej powierzchni :) Franek jest słodki! Piękne łóżeczko i cena faktycznie do przełknięcia. Teal to mój ulubiony kolor, więc sama nawet bym się nie zastanawiała ani minuty. Ten słonik wygląda, jakby był robiony specjalnie pod kolor pokoju - myślałam, że to Pani dzieło. Uwielbiam go tak samo, jak wszystko w pokoju Pani synów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwóch synów, dwóch! ;) Choć i pewnie trójkę dałoby się tu pomieścić. Dzięki za miłe słowa i proszę Cię, jaka pani? Po prostu Gu :)

      Usuń
  12. Genialne! I faktycznie sympatyczna cena! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, że zdecydowałaś się właśnie na ten kolor - mięta oczywiście też byłaby piękna, ale taka... oczywista ;-) Kocyk w romby mnie urzekł! czekam na kolejne kadry z pokoju chłopaków. Uściski! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymaj teraz kciuki za to, żebym miała kiedy zrobić te zdjęcia. Na razie mam tylko takie "real life" z zabawkami na całej podłodze i akrobacjami chłopców na krzesłach. Może i takie kiedyś pokażę :)

      Usuń
  14. Bajkowy ten pokoik nawet i z tym ciemnym kolorem, z miętowym byłby za słodki, a tak to jest taki nawet troche męski ;D I jak się ma takie fajne pudełka do przechowywania to szuflada zupełnie nie potrzebna ;) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Męski to dobre określenie :) Choć powiem Ci, że w wersji dziewczęcej też wygląda fajnie (robiłam zdjęcia do sklepu jakiejś mojej pastelowej chmurce). A szuflada jednak okazała się bardzo potrzebna i teraz pomaga nam ujarzmić wszystkie puzzle i gry ;)

      Usuń
    2. Męski to dobre określenie :) Choć powiem Ci, że w wersji dziewczęcej też wygląda fajnie (robiłam zdjęcia do sklepu jakiejś mojej pastelowej chmurce). A szuflada jednak okazała się bardzo potrzebna i teraz pomaga nam ujarzmić wszystkie puzzle i gry ;)

      Usuń
  15. Łóżeczko jest przecudne:) Urzekła mnie ta chmurka no i oczywiście kolory. Pastelowe bajkowe, wyjątkowe:) Piękne miejsce dla każdego dziecka

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkie elementy są tak dobrze dobrane, że razem tworzą niesamowicie przyjemną dla oka przestrzeń!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny ten pokoik, taki ciepły i przytulny a jednak męski :) Strasznie mi się podoba z przyjemnością podglądam. Franio już taki duży! Jak ten czas leci. Łóżeczko śliczne, proste i nieprzekombinowane, kolor jak najbardziej odpowiedni.Bardzo mi się podoba, gdybym kiedyś musiała kupić drugie to wiem gdzie szukać ideału :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Genialne! nie przesadziłaś z kolorystyką a wręcz przeciwnie.. jest świetnie dobrana. Piękne miejsce dla każdego bąbelka. Bardzo lubię Twój styl jest taki oryginalny. Powodzenia w dalszym urządzaniu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Łóżeczko nie powala pokoik już tak, ale i tak największe wrażenie robi ten bobas na ostatnim zdjęciu :) Gratulacje.

    OdpowiedzUsuń