Byłam prawie pewna, że nie uda mi się przygotować już żadnych nowych dekoracji przed Świętami, a tym bardziej pokazać ich na blogu. I trochę miałam racji, bo to, co Wam dzisiaj pokażę, wcale nowe nie jest. Grunt to wiedzieć co się ma schowane w pudłach na szafie i komodzie oraz spojrzeć na to świeżym okiem. Jeśli więc tak jak ja macie zmalowanych czterdzieści małych pisanek, gałęzie forsycji (lub jakiekolwiek inne, nawet zwykłe gałązki z zielonymi listkami), wazon lub dzbanek, do którego możecie je włożyć oraz ze dwie lekkie, ażurowe latarenki, możecie zrobić taką dekorację w dosłownie pięć minut.
Ponieważ dzisiaj przechodzę na offline i nie będzie mnie tu w trakcie Świąt, już dzisiaj życzę Wam ogromu Radości przez duże "R"!
Do wiosennego zobaczenia,
Gu


















