Wiecie już, że poduszki to jeden z moich ulubionych elementów dekoracyjnych, dzięki którym łatwo można odmienić wygląd wnętrza. Kiedy otrzymałam przesyłkę w postaci poszewki od Lnianego Zaułka, od razu przyszło mi do głowy co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście pomysłów na to jak i z czym ją zestawić. Chciałam stworzyć jedną aranżację, ale jednocześnie miałam tyle rzeczy, które tak mi pasowały do tej poduszki, że na jednym zdjęciu byłoby ich dużo za dużo. Doszłam więc do wniosku, że dobrym pomysłem będzie pokazanie tej samej poduszki w trzech odsłonach. Oto i one:
z jesienną czerwienią...
wśród naturalnych materiałów i dekoracji...
...i w towarzystwie moich ulubionych turkusów (i kota Gu :)
Jak widać, poduszka jest tak uniwersalna, że można ją zestawiać na różne sposoby w nieskończoność. Wygląda świetnie zarówno w towarzystwie stonowanych barw, jak i bardziej żywych kolorów. Ma bardzo ciekawą fakturę (drobne zaszewki widoczne na zdjęciu poniżej), przez co nie jest tylko zwykłą lnianą poduszką, ale ciekawym dodatkiem. Sam materiał jest też bardzo miły w dotyku, a wykonanie poszewki dopracowane w 100%. Widać, że to firma o ponad 20-letniej tradycji.
Zachęcam Was do zaglądnięcia na stronę Lnianego Zaułka i ich fanpage na Facebooku. Oprócz poszewek znajdziecie tam całe komplety lnianej pościeli, miękkie pledy, malowane akwarelami obrusy i serwetki oraz kolorowe delikatne szale z lnu.
A na koniec jeszcze zbliżenia na moje naturalne, jesienne dekoracje:





























